środa, 12 sierpień
Zostaw komentarz

Kiedy zasiadałem do pisania recenzji o karcie Sound BlasterX AE-5 Plus zastanawiałem się jak to wszystko opisać, ponieważ nie spodziewałem się, że użytkowanie tej karty zakończy się w taki sposób jak się zakończyło. Dużym zaskoczeniem było dla mnie że napotkam w 2021 roku na taki sprzęt.


Co oferuje Sound BlasterX AE-5 Plus

Nie od dziś wiadomo, że zintegrowane karty dźwiękowe nie należą do tych z najwyższej półki, nawet wtedy kiedy są zamontowane na topowej płycie głównej. Owszem, z roku na rok karty te oferują coraz to lepszą jakość, da się słuchać dźwięku wydobywającego się z ich przetworników, ale jednak nadal im daleko do dedykowanych kart dźwiękowych. Co takiego dedykowane karty dźwiękowe posiadają, a czego brakuje kartom zintegrowanym? Najlepszym przykładem będzie karta Sound BlasterX AE-5 Plus bohater tej recenzji, a może raczej opowieści. Jako kartę konkurencyjną wybrałem kartę SupremeFX8-Channel High Definition Audio pochodzącą z mojej płyty głównej Asus ROG Strix X570-F Gaming.


Porównanie obu kart ma duży sens dlatego, że taką płytę główną posiadam z taką kartą dźwiękową. Płyta główna pojawiła się na rynku w lipcu 2019 roku, a karta dźwiękowa Sound BlasterX AE-5 Plus w kwietniu 2020 roku, więc jest różnica tylko dziesięciu miesięcy. Dodatkowo należy wspomnieć, że karta Sound BlasterX AE-5 Plus to rozbudowana wersja karty Sound BlasterX AE-5, która na rynku już trochę jest. Różnica między kartami jest niewielka ponieważ wersja bez plus nie posiada wsparcia kodeków Dolby Digital i DTS.

 

 

Przejdźmy do szczegółów bo to jest najważniejsze w tym porównaniu. Karta Sound BlasterX AE-5 Plus pracuje z maksymalną rozdzielczością odtwarzania 32 bity 384 kHz dla dwóch kanałów w trybie bezpośrednim, bez wsparcia dla jakichkolwiek dodatkowych efektów. Karta zintegrowana również pracuje z rozdzielczością 32 bitów, ale maksymalnie 192 kHz. To nie jest różnica jaką da się usłyszeć, więc to tylko cyferki, ale oczywiście na plus dla karty dedykowanej. Obydwie karty bazują na przewodniku DAC Sabre, dla karty Sound BlasterX AE-5 Plus jest to wersja ESS SABRE32 Ultra, natomiast dla karty zintegrowanej w zależności od modelu może być to ESS® SABRE9023P lub ESS SABRE 9018Q2C. Czyli na plus dla karty zintegrowanej (w teorii). Margines szumu dla karty Sound BlasterX AE-5 Plus wynosi dla odtwarzania i nagrywania 122dB, dla karty zintegrowanej 120dB dla odtwarzania i 113dB dla nagrywania. THD + N dla karty AE-5 wynosi 0.00032% (DAC), dla karty zintegrowanej nie znalazłem takich informacji. Obie karty posiadają podwójny wzmacniacz słuchawkowy oraz obie wspierają słuchawki o impedancji od 32 Ohm do 600 Ohm. Nigdzie jednak nie znalazłem takiego ustawienia w oprogramowaniu dla karty zintegrowanej. Rzekomo karta sama wykrywa podłączone słuchawki, jednak u mnie 600 Ohm-owe BeyerDynamic 990, grały ciszej po podłączeniu do zintegrowanej karty dźwiękowej. Co oznacza, że słuchawki były ustawione na impedancji 32 Ohm. Karta dedykowana Sound BlasterX AE-5 Plus współpracuje z kodekami Dolby Digital Live jak i DTS X, które dostępne są tylko dla wyjścia optycznego. Karta zintegrowana obsługuje DTS Unbound jedynie dla słuchawek. Co przy podłączeniu do karty urządzenia, z głośnikami Surround tworzy przepaść podczas odtwarzania.


Mimo tak rozbudowanej i mocnej architektury, karta zintegrowana podczas codziennego użytkowania nadal wypada bardzo słabo.

 


Świecidełka

O ile do aspektów budowy i wykonania karty dźwiękowej Sound BlasterX AE-5 Plus nie można się przyczepić, bo od strony techniczno dźwiękowej jest rewelacja. To dorzucanie do tego LED-ów, to już trochę za dużo. Ja rozumiem, że teraz każdy podzespół komputera posiada w obecnych czasach wbudowane LED-y i firma Creative nie chciała pozostać w tyle. W karcie znajdują się LED-y, które da się kontrolować wyłącznie programem od Creative. Nie można synchronizować tego podświetlenia z żadnym znanym sterownikiem, a przynajmniej mnie się nie udało. Żeby tego było mało to, do zestawu dodawany jest pasek ledowy, który wpina się w kartę dźwiękową i tak samo kontroluje się jego działanie. Jednak, aby pasek zadziałał to karta wymaga dodatkowego zasilania z zasilacza, które dostarczane jest za pomocą złącza molex…. Tak, karta z 2020 roku posiada wbudowane złącze molex. Całe te LED-y słabo wypadają jeśli posiada się już zainstalowane oświetlenie LED w obudowie, które dodatkowo jest synchronizowane. Rozwiązanie od Creative sprawdzi się tylko w przypadku nie posiadania żadnego podświetlenia czy to na wentylatorach, czy na innym elemencie podzespołu komputerowego. Do karty SBX AE-5 można dokupić dodatkowe paski LED, które da się złączyć w jeden ciąg. Cena dodatkowego kompletu trzech pasków to bagatela 129 złotych. Paski mają długość 30 cm każdy, więc w zestawieniu czterech wystarczą, aby oświetlić każdą obudowę. Jeśli ktoś nie jest fanem LED-ów to, firma Creative przygotowała możliwość wyłączenia podświetlenie na karcie dźwiękowej.


Przygody z Sound BlasterX AE-5 Plus

Zostawmy LED-y i wróćmy do działania karty Sound BlasterX AE-5 Plus. To co mnie spotkało podczas użytkowania to nie tylko zaskoczenie, ale i wielkie rozczarowanie. Jednak zacznę od początku.

 


Kartę zakupiłem jako następcę Sound Blaster ZxR, która wciąż jest dobrym kawałkiem sprzętu. Jednak odkąd pamiętam były z nią problemy. Podczas użytkowania Dolby Digital w ustawieniu 5.1 następowała zamiana kanałów. Parę lat temu otrzymałem od wsparcia technicznego Creative patche naprawiające, które po części rozwiązały problem. Jednak pomyślałem, że skoro nowa karta jest przeznaczona tylko dla Windowsa 10 to może nie ma już takich problemów. Przejrzałem różnej maści fora i za dużo niepochlebnych informacji nie znalazłem. Jednak okazało się, że nie kopałem zbyt głęboko. O tym za chwilę.

 


Kiedy karta do mnie dotarła, wyjąłem wysłużoną SB ZxR i w jej miejsce zamontowałem nową świecącą Sound BlasterX AE-5 Plus. Nie przeinstalowałem sterowników, ani oprogramowania Sound Blaster Command bo nie było takiej potrzeby. Karta, ot strzała zaskoczyła i działała poprawnie na sterowniku od starszej siostry. Do czasu jak pojawił się stary problem ze zmianą kanałów. Skoro parę lat wcześniej Creative mi pomógł z tym samym problemem przy karcie ZxR to postanowiłem do nich napisać. Otrzymane Patche naprawcze do Sound Blaster ZxR nie pomagały. Kazano zrobić mi diagnostykę i podesłać wynik. Jako, że nadal karta działała na sterownikach od Sound Blaster ZxR, poproszono mnie o zainstalowanie sterowników dedykowanych karcie Sound BlasterX AE-5 Plus.

 


I zaczął się armagedon….

W momencie kiedy zainstalowałem dedykowane sterowniki do Sound BlasterX AE-5 Plus okazało się, że karta nie działa lub też nie współpracuje poprawnie z moim komputerem. W ustawieniach Windows 10 nie dało się ustawić karty w trybie 5.1, bo pojawiały się błędy czy też informacje, że nie da się odtworzyć dźwięku testowego. Zmiana ustawień jakości na niższe od wymaganych dla kodeka Dolby Digital czy też DTS nic nie dawała. Natomiast ustawienie karty w trybie stereo w ustawieniach Windows 10 sprawiało, że karta działała, ale z każdym uruchomieniem komputera ustawienia jakości wracały do najniższych i trzeba było kartę ręcznie ustawiać ponownie.

 


Wsparcie techniczne od Creative ciągle starało się pomóc w rozwiązaniu problemu, jednak żadne z oferowanych rozwiązań się nie sprawdziły. Po raz kolejny firma Creative pokazała, że dba o klienta i stara się rozwiązać problem jeśli się taki pojawi. Jednak tym razem nie udało znaleźć się rozwiązania. Sam też szukałem różnych rozwiązań w internecie jednak w moim przypadku nic się nie sprawdziło.

 


Ostateczne rozwiązanie

Przez ponad miesiąc czasu nie udało się naprawić problemu z błędnym działaniem karty Sound BlasterX AE-5 Plus. Po drodze okazało się, że sterowniki do SBX AE-5 Plus nie instalują się poprawnie,a przy odinstalowaniu sterowników wyskakuje błąd. Postanowiłem postawić czysty system, mimo że takie rozwiązanie było dla mnie ostatecznością. Jednak pomyślałem, że coś mogło zalegać w ponad dwuletnim systemie, z którym mimo wszystko nie miałem żadnych problemów. Na tamtą chwilę postawienie świeżego systemu było najsensowniejszym rozwiązaniem, a przynajmniej zawsze się to sprawdza w praktyce.

 


Porażka na całej linii

Jakie było moje zdziwienie kiedy nastąpiła eskalacja problemu. Okazało się, że karta na czystym systemie bez żadnych sterowników od innego sprzętu, bez żadnych poprawek do systemu Windows 10, w ogóle nie chce współpracować. Nie działa ani na ustawieniach stereo, a tym bardziej kiedy próbuje się ją ustawić w trybie 5.1. Jedyne co działało to puszczenie stereo do wyjścia cyfrowego. Nawet przełączenie na słuchawki nie dawało żadnych efektów. Miało być lepiej a wyszło na odwrót.

 


Dlaczego nowa karta nie działa poprawnie?

Powodów jakie miały wpływać negatywnie na działanie karty miało być wiele. Pierwszym z nich, na jaki wskazywała firma Creative to podkręcenie procesora lub pamięci. Dokładnie chodzi o to, że w przypadku komputera z procesorem od AMD, dane przechodzą przez sieć Infinity Fabric, która znajduje się w samym procesorze i odpowiada za praktycznie większość połączeń między procesorem a urządzeniami znajdującymi się w komputerze. Jakiekolwiek podkręcenie procesora czy też pamięci RAM może spowodować, że sieć Infinity Fabric zacznie się zachowywać niestabilnie. Co przekłada się na problematyczne działanie innych podzespołóww tym kart dźwiękowych od firmy Creative. Jest nawet oświadczenie na stronie Creative odnośnie problemu z dźwiękiem. Jednak ja procesora nigdy nie kręcę, bo nie ma to najmniejszego sensu. Kości pamięci od zawsze chodzą na zegarach 3600mhz i nigdy z nimi nie było problemów. Jednak dla świętego spokoju zbiłem wartości do 3000mhz, a potem ustawiłem na maksymalne 3200mhz. Nic to nie dało, bo karta Sound BlasterX AE-5 Plus dalej nie chciała współpracować. Rozwiązanie to stosowałem już wcześniej kiedy pojawiło się zmienianie kanałów na karcie Sound Blaster ZxR i zmiana taktowania pamięci też nie wpływała negatywnie w żaden sposób na działanie karty dźwiękowej.


Kolejnym rozwiązaniem miała być instalacja sterownika w trybie awaryjnym, jednak to też nie dało żadnego rezultatu. Potem pojawił się pomysł, aby wykorzystać program Display Driver Uninstaller do odinstalowania sterownika, następnie podesłano mi program, który miał rozwiązywać problem z działaniem karty. I jeszcze kilka pomniejszych rozwiązań, które sam znalazłem, czy też zostały mi podesłane.

 


Cała akcja po ponad miesięcznej walce i reinstalacji systemu skończyła się tym, że karta Sound BlasterX AE-5 Plus została wyjęta z komputera i wróciła do sklepu. Miałem dość urządzenia, które nie chce poprawnie współpracować z moim komputerem.


Jak to się skończyło i co było przyczyną

Na chwilę obecną jedynym winowajcą wydaje się być system Windows 10, pod który karta Sound BlasterX AE-5 Plus została przygotowana. Skąd taki wniosek? Wróciłem do używania karty Sound Blaster ZxR, która to trzyma ustawienia dla stereo w systemie Windows 10. Da się ją ustawić w konfiguracji 5.1, ale Windows ustawia głośnik centralny oraz tylne jako zwykłe głośniki. Nic nie daje wybór ustawień głośników przestrzennych dla centralnego i tylnych. Karta działa bez zmian i nie ma efektu Surround. Ot zwykłe 5.1 z lewym i prawym głośnikiem Surround bez działającego kodek Dolby Digital czy też DTS. To potwierdza, że jest coś na linii ustawienia Windows, a sterowniki od karty dźwiękowych.

 


Podsumowanie

Dla kogo jest karta Sound BlasterX AE-5 Plus? Ciężko na to pytanie odpowiedzieć, ponieważ u jednego karta ta będzie działała bezproblemowo, natomiast druga osoba może mieć podobne problemy do moich. Oczywiście wymogiem jest system Windows, bo tylko pod tym systemem działa kodek Dolby Digital i DTS (o ile działa). Nawet najnowsze karty zewnętrzne typu Sound Blaster X3 czy Sound Blaster X4 wymagają systemu Windows aby uruchomić kodek. A są to karty zewnętrzne, które można wykorzystać do działania z konsolami jak i z systemem MacOS. O poprawnym działaniu na jakiejkolwiek dystrybucji Linuxa można zapomnieć. Rok 2021 a karty dźwiękowe dedykowane wciąż wymagają systemu Windows do wykorzystywania takich dobrodziejstw jak Dolby Digital. Stąd moje porównanie z kartą zintegrowaną, która nie ma najmniejszego problemu, aby działać na innych systemach. Może moja zintegrowana karta nie jest jakaś rewelacyjna, ale już na nowych płytach głównych pojawiają się chipsety dźwiękowe, które są w stanie konkurować z dedykowanymi kartami dźwiękowymi takimi jak Sound BlasterX AE-5 Plus. Należy pamiętać, że tylko kodeki Dolby Digital dają przewagę kartom dedykowanym od Creative. BTW kodek DTS nie jest już dostępny na wspomnianych kartach dźwiękowych od Creative. Ale jeśli nadal będzie wymagany system Windows do działania kodeka Dolby Digital, to karty dedykowane stracą przewagę jaką mają i ich zakup nie będzie miał miejsca. Chyba że komuś padnie zintegrowana karta dźwiękowa.


Na koniec przestroga, jeśli kupiony sprzęt nie działa poprawnie od dnia zakupu, nie zastanawiaj się, nie próbuj szukać rozwiązania, tylko od razu oddawaj sprzęt do sklepu, kiedy jeszcze możesz, bo później możesz mieć problem. Coraz częściej pojawiają się na rynku niekompatybilne części komputerowe, a jeszcze parę lat temu tylko taki problem sprawiały kości RAM, dzisiaj jest takiego sprzętu więcej, a dobrym przykładem jest karta Sound BlasterX AE-5 Plus.

 

Sound BlasterX AE-5, recenzja użytkowa, Sound BlasterX AE-5 Plus, Asus ROG Strix X570-F Gaming, DTS X, Dolby Digital, Sound Blaster ZxR

Wczytywanie komentarzy... Komentarz zostanie odświeżony po 00:00.

Zostaw komentarz jako pierwszy.

Zostaw tu swój ślad...
Niezalogowany ?
lub skomentuj jako gość