środa, 12 sierpień
Zostaw komentarz

Czy w obecnych czasach tani router może być konkurencją do routerów ze średniej półki? Czy trzeba sięgać po droższe urządzenia aby mieć potrzebne funkcję? Odpowiedź jest bardzo prosta i brzmi, nie. Przykładem takiego routera jest Mercusys AC12G, który oferuje bardzo dużo funkcji za bardzo atrakcyjną cenę.


Zakup routera to zakup, który robimy raz na kilka lat. Routera nie zmieniamy co rok, bo nie ma takiej potrzeby, zmiany jakie zachodzą w środowisku sieci nie są jakieś znaczące. A nowe technologie wdrażane są powoli. Oczywiście, jeśli otrzymaliśmy dobry router od dostawcy internetowego to nie mamy czym się martwić. Ale co w przypadku jeśli takie urządzenie nie będzie oferowało funkcji, których będziemy potrzebowali, np. tunel VPN, czy Wi-Fi dla gości? Albo co gorsza urządzenie, które dostarczył provider internetowy, zepsuje się w weekend? Wtedy nie pozostaje nam nic innego jak czekać na wymianę sprzętu. O ile możemy korzystać w międzyczasie z limitowanego internetu mobilnego to nie ma problemu, jednak kiedy wykorzystujemy nasze łącze codziennie do pracy, zabawy, to już nie jest tak fajnie. W moim życiu przeżyłem awarie routera w weekend i na sprzęt zamienny miałem czekać tydzień czasu. Na szczęście miałem swój własny router, który uratował sytuację. Dlatego od kilku lat korzystam z niego, a jak się zepsuje to zawsze mam w zapasie sprzęt od dostawcy internetu.

 

Wygląd

Przejdźmy do konkretów. Czy router Mercusys AC12G za około 120 złotych jest w stanie zaoferować coś więcej niż konkurencja, czy może ma tych funkcji mniej? Zacznijmy od wyglądu, który jest nienaganny i schludny, sam router nie jest jakoś specjalnie duży natomiast anteny to już co innego. Ale nie ma co się dziwić zastosowano w nim anteny o zysku 5 dBi, dzięki czemu sygnał dotrze do każdego zakamarka domu. Jedna rzecz co mi się nie spodobała to diody informacyjne, które znajdują się z przodu urządzenia, dioda systemowa, od Wi-Fi, połączenia WAN i LAN. Nie będą one widoczne jeśli zdecydujemy się na powieszenie routera na ścianie. Diody będą skierowane w dół. Z tyłu znajdują się trzy porty LAN i jeden port WAN. Dwa z portów LAN zostały stricte przypisane do przesyłu danych, natomiast trzeci do transmisji strumieniowej. Trochę szkoda, że producent nie zdecydował się na rozwiązanie 4+1 (cztery porty LAN i jeden WAN), ale nie oszukujmy się przy tak niskiej cenie nie ma co się spodziewać takich rozwiązań. Z tyłu znajdziemy też port zasilający oraz przycisk WPS, który jednocześnie pełni funkcję resetu urządzenia przy dłuższym przytrzymaniu. Reset odbywa się przy dłuższym przytrzymaniu przycisku. Od dołu mamy naklejkę informującą o modelu numerze seryjnym i numerze mac urządzenia. Brakuje natomiast informacji o haśle do Wi-Fi, ale o tym za chwilę.

 


Konfiguracja

Po podłączeniu urządzenia pojawia się niespodzianka w postaci niezabezpieczonych sieci Wi-Fi. Stąd brak na naklejce podstawowej informacji odnośnie hasła do Wi-Fi. Co jest bardzo dużym niedopatrzeniem. Bo urządzenie jest praktycznie odsłonięte i każdy może się z nim połączyć. Jeśli nieproszona osoba, która połączy się z routerem bez hasła będzie również znała link do zalogowania urządzenia to może bardzo łatwo je przejąć. Należy pamiętać, że dopiero po wpisaniu linku mwlogin.net ustawia się hasło do konta administratora. Oczywiście nasi sąsiedzi nie siedzą i nie czekają aby wbić na nasz router, jednak jakieś standardy bezpieczeństwa powinny zostać zachowane. Jak nie hasło do Wi-Fi, to powinno chociaż być jakieś hasło do samego konta administratora.


Pomijając te rażące braki w zabezpieczeniach kiedy już zalogujemy się do routera poprzez wpisanie w przeglądarce adresu mwlogin.net, spotka nas kolejna niespodzianka. Menu routera Mercusys AC12G nie obsługuje języka polskiego. Aby płynnie przemieszczać się po menu routera musimy znać języki: angielski, portugalski, rosyjski, wietnamski, hiszpański i chiński. Może kiedyś producent doda do urządzenia obsługę naszego rodzimego języka.


Samo menu zostało podzielone na dwie pozycje podstawowa (basic), gdzie znajdują się trzy zakładki do zarządzania urządzeniem, oraz zaawansowane.

 

Przejdźmy do ustawień w dziale podstawowe. W pierwszej z nich zarządzanie urządzeniem (device menagment), mamy informacje o połączonych urządzeniach lub możemy się przełączyć do zakładki gdzie znajdziemy listę zablokowanych urządzeń.

 

W zakładce sieć (network) możemy ustawić typ połączenia: static IP, dynamic IP, korzystamy z tego kiedy router pracuje jako urządzenie dodatkowe rozszerzające sieć. PPPoE, kiedy nasz router chcemy wykorzystać bezpośrednio do połączenia z internetem. Natomiast kiedy zechcemy wykorzystać nasze urządzenie do tunelowania VPN wybieramy L2TP lub PPTP, w zależności jaką technologię wspiera dostawca VPN.

 


Na samym dole znajduje się zakładka Wi-Fi (wireless) Gdzie możemy zmienić nazwę naszych sieci Wi-Fi 2.4 GHz i 5 GHz oraz hasło, które nie jest w żaden sposób zaszyfrowane. Co jest kolejnym minusem jeśli chodzi o bezpieczeństwo, bo ile razy staraliście się zajrzeć do ustawień routera aby sprawdzić jakie macie hasło do Wi-Fi? Nawet jeśli ktoś zapomni hasła, to może skorzystać z przycisku WPS aby połączyć kolejne urządzenie.


W dziale zaawansowane (advance), gdzie robi się dużo ciekawiej. Znajdziecie tam siedem zakładek, w których poukrywano mnogość funkcji.

 


W zakładce network mamy ustawienia WAN gdzie ustawiamy typ połączenia, w ustawieniach LAN możemy zmienić adres IP oraz maskę. Mamy także opcje włączenia wsparcia dla adresów IPv6, jest też sekcja dla ustawień IPTV, czyli internetowej telewizji. Dalej możemy zmienić adres MAC urządzenia, ustawić serwer DHCP, oraz zbindować adres MAC i IP.

 


Zakładki sieci 2,4 GHz i 5 GHz oferują te same ustawienia tylko każda z nich dla wybranej sieci. Możemy tam ustawić nazwę sieci, hasło, kanał na jakim ma być sieć nadawana, tryb, szerokość pasma oraz moc. Jest też opcja uruchomienia sieci dla gości, jednak nie mogę pojąć dlaczego w obu opcjach jest promowanie braku hasła. Brak hasła, to proszenie się o kłopoty ,bo za to co trafia lub jest pobierane z sieci z naszego łącza odpowiadamy my. Już od kilku lat mówi się o tym, że sieci Wi-Fi mają mieć hasła dla bezpieczeństwa. Jednak mimo tych małych niedociągnięć, jedno trzeba przyznać, jak na urządzenie w tej klasie cenowej oferuję on dużo ustawień dla samego połączenia Wi-Fi.

 


W zakładce kontrola sieci (network control), mamy kontrolę rodzicielską oraz możemy kontrolować dostępem do urządzenia na zasadzie białej i czarnej listy podłączonych urządzeń.

 


Zakładka doświadczeni użytkownicy (advenced users), skrywa takie funkcje jak, ustawienie serwera wirtualnego, ustawienia serwera DMZ, ustawienia UpnP, dynamiczne DNS-y, włączanie/wyłączanie NAT Boosting.

 


Narzędzia systemowe, skrywają takie opcje jak: web menagment, ustawienia czasu dla routera, aktualizacja oprogramowania, ale tylko wyłącznie w formie wcześniej pobranego pliku. Brak automatycznego pobierania oprogramowania ze strony producenta. Jest też tworzenie kopi zapasowej, ustawień oraz możliwość ich przywrócenia. Zapis i odczyt odbywa się zdalnie, czyli wszystkie ustawienia pobieramy w formie pliku i musimy zapisać u siebie na komputerze. Funkcja reboot odpowiada za uruchomienie ponowne urządzenia. W zakładce tej znalazła się też funkcja zmiany hasła do konta administratora, plus za to że nie ma nigdzie widocznego aktualnego hasła. Mamy też narzędzia diagnostyczne, dzięki którym możemy sprawdzić czy nasze urządzenie działa poprawnie. Na samym końcu znajdują się logi urządzenia, szkoda tylko, że nie są one zabezpieczone hasłem przed ewentualnym wyczyszczeniem.

 


I na samym dole mamy zakładkę do szybkiego ustawiania routera.


Więc jak na urządzenie w tej klasie cenowej mamy całkiem przyzwoicie rozbudowany router. Szkoda tylko, że nie ma żadnej zakładki odnośnie zabezpieczeń połączenia.


Podsumowując

Mercusys AC12G to całkiem przyzwoity router, który ma do zaoferowania bardzo dużą ilość funkcji i ustawień. W pierwszej kolejności będą z niego zadowoleni fani internetowej telewizji. Ilość ustawień dla tej funkcji jest naprawdę duża. Bardzo też cieszy funkcja Wi-Fi dla gości dzięki czemu możemy się podzielić siecią ze znajomymi, którzy nas odwiedzają. Jednak ja osobiście polecam ustawić dla tej sieci hasło proste i łatwe, ale zawsze to jakieś bezpieczeństwo przed nieproszonymi intruzami. Cieszy też opcja ustawień dla głównego Wi-Fi, gdzie możemy uniknąć przepychu na danym kanale ustawiając go ręcznie. Plus taki, że transfery na pustym kanale będą dużo wyższe niż na kanale, z którego korzysta kilku sąsiadów. A uwierzcie mi, że mało kto interesuje się tym na jakim kanale jego router nadaje sygnał. Zazwyczaj funkcja ta jest ustawiona automatycznie, przez co czasami możemy się spotkać z opinią, że dane Wi-Fi w routerze jest wolne lub jego zasięg jest mizerny. Od siebie jak najbardziej polecę ten router każdemu, kto nie ma ochoty wydawać dużej ilości gotówki na router i na pewno się nie zawiedzie. Oczywiście, Mercusys AC12G wymaga trochę czasu i poświecenia aby go ustawić pod interesującą nas usługę ale jest wart każdej złotówki. Koszt routera Mercusys AC12G to około 120 złotych.

 

Wczytywanie komentarzy... Komentarz zostanie odświeżony po 00:00.

Zostaw komentarz jako pierwszy.

Zostaw tu swój ślad...
Niezalogowany ?
lub skomentuj jako gość