Pisząc ten artykuł chciałem się skupić na opłacalności zakupu obu procesorów oraz ewentualnej zamiany jednego modelu na drugi. Nie będzie żadnych testów ponieważ już od dawna wiadomo, że Ryzen 5950X jest wydajniejszy od starszego odpowiednika 3950X. Robienie jakichkolwiek porównań uważam za zbędne.
Dla kogo jaki procesor?
W okolicach roku 2010, aby zagrać w najnowszą grę, wystarczył procesor z segmentu średniego i takie przekonanie panowało przez długi czas. Jednak obecnie pojawiające się nowe gry, potrafią być wymagające jeśli chodzi o procesor. W roku 2021 już nie wystarczy model ze średniej półki. Owszem da się uruchomić każdą grę, jednak wiele nowych tytułów wymaga więcej niż cztery fizyczne rdzenie do tego, aby zaoferować najlepszą formę rozgrywki. Dla przykładu taki Cyberpunk 2077 bez problemu potrafi wykorzystać szesnaście rdzeni, a Red Dead Redemption 2 będzie miał mało i sięgnie po dodatkowe szesnaście wątków. Wykorzystując w w sumie 32 wątki. Jednak na procesorach o mniejszej ilości rdzeni też da się grać. Jednak w przypadku RDR2, gry, która jest bardzo rozbudowana jeśli chodzi o fizykę, większa ilość rdzeni pozwala na to, aby wspomniana fizyka była przeliczana bez przeszkód. Tak, aby nie zaniżać ilości klatek na ekranie, bo procesor nie zdążył wykonać powierzonego mu zadania, bo brakło mocy. Dlatego zakup procesora 16-rdzeniowego, do gier i użytku codziennego ma duży sens.

Wspomniane gry oczywiście, nie korzystają cały czas z podanych przeze mnie wartości, tylko w kluczowych momentach kiedy potrzebują więcej mocy. Należy też wspomnieć, że po kilku patchach sytuacja uległa zmianie. Pamiętam jak Wiedźmin 3 zaraz po premierze potrafił ujeżdżać wszystkie rdzenie jakie znajdowały się w moim procesorze. Jednak z czasem, kiedy kod doczekał się optymalizacji sytuacja ta drastycznie się zmieniła. Dlatego, jeśli ktoś grywa dość często w nowe tytuły na platformie PC powinien zaopatrzyć się w jakiś mocny procesor. Tak, by potem nie było płaczu, że gra działa kiepsko. Duża ilość rdzeni i wątków nie raz uratowała mi tyłek przed kiepsko zoptymalizowanymi tytułami na premierę. Nie musiałem czekać miesiącami na patche, aby cieszyć się płynną rozgrywką w dniu premiery. Dobrym przykładem może być gra Batman Arkham Knight, która zebrała cięgi od społeczeństwa graczy ze słabszymi procesorami. Gra nie działała płynnie na ich maszynach w dniu premiery i kilka miesięcy później. Oczywiście, pojawiają się na rynku gry, na które nawet najmocniejszy procesor nie pomoże, bo kod na premierę jest doszczętnie skopany.

Przesiadka z 3950X na 5950X, czy to ma sens?
Odpowiedź na pytanie zadane wyżej nie jest jednoznaczna, a to dlatego, że składa się na to kilka czynników. Jednym z nich jest wydajność. Ryzen 5950X nie jest jakoś specjalnie szybszy od Ryzena 3950X. Owa różnica w szybkości jest niestety obarczona temperaturami jakie generuje jednostka Ryzen 5950X. Bo Ryzen 3950X jeśli chodzi o chłodzenie nie był zbytnio wymagający. Tak, Ryzen 5950X może zaskoczyć swoimi temperaturami jakie osiąga podczas stresu. A te dodatkowo są niższe niż u starszego brata, który w stresie mógł osiągać temperatury do 95 stopni Celsjusza. A Ryzen 5950X ma ten limit obniżony do 90 stopni Celsjusza.
Jeśli chodzi o koszty wymiany to nie są one jakoś specjalnie wysokie. Operacja ta, to jedynie koszt samego procesora, o ile wcześniej posiadana platforma, płyta główna i chłodzenie poradzą sobie z obsługą nowszego procesora.

Kolejnym ważnym aspektem jest posiadana płyta główna. Posiadacze mobo z chipsetem X570 nie mają się czego zbytnio obawiać, bo platforma ta jest w pełni skonstruowana, aby obsługiwać procesory z serii 5XXX, tak na starszych modelach może to różnie działać. Jednak należy pamiętać, że i płyty główne z serii X570 różnie obsługują procesory Ryzen. Dobrym przykładem będą płyty od firmy Asus. Płyta Asus RoG Strix X570-f Gaming pozwalała rozpędzić się na ustawieniach standardowych bez podkręcania procesora Ryzen 3950X maksymalnie do 4,5GHz w trybie turbo (deklarowane przez producenta 4,7GHz). Natomiast ten sam procesor na płycie Asus TUF Gaming x570-plus (Wi-Fi) rozpędza się już do 4.6GHz, na ustawieniach standardowych. Przeciwieństwem jest procesor Ryzen 5950X, który na płycie Asus RoG Strix X570-f Gaming potrafi się rozkręcić do ponad 5GHz, natomiast na płycie Asus TUF Gaming x570-plus osiąga fabryczne 4.9GHz w trybie turbo. Oczywiście, wartości te są osiągalne tylko na czystym systemie Windows 10. Na komputerze produkcyjnym, na którym w tle chodzi dość dużo usług, wartości te nieznacznie spadają i należy o tym pamiętać.

Kiedy nie zmieniać procesorach Ryzen 3950X
Osoby, które przesiadają się za każdym razem kiedy tylko pojawi się nowa platforma, raczej wyrzucą pieniądze w błoto, bo jak już wcześniej wspomniałem różnica między procesorem Ryzen 3950X a 5950X jest niewielka i moim zdaniem nie warto wydawać pieniędzy na nowy procesor. Tym bardziej, że na horyzoncie wkrótce pojawi się nowa seria procesorów od AMD, która będzie wymagała wymiany płyty głównej oraz pamięci na DDR 5, aby w pełni można było wykorzystać moc nowego procesora. Bo starsze pamięci DDR4 będą spowalniały nowy procesor.

Kiedy wymienić Ryzena na nowego 5950X
Tylko wtedy jeśli ktoś planuje dłużej posiedzieć na platformie X570 i przeczekać bałagan jaki będzie panował wraz z wprowadzeniem nowej linii procesorów, pamięci RAM i płyt głównych. Należy pamiętać, że nowe podzespoły to wyższa cena na premierę oraz podatek od nowości. Dlatego osobiście polecam przeczekać ten chaos, który będzie towarzyszył zmianie pamięci RAM. Moim skromnym zdaniem, lepiej wybrać płyty główne, które będą obsługiwały tylko pamięci DDR 5 bez obsługi DDR 4. Dlaczego? Dlatego, że zawsze jest bałagan związany z wymianą pamięci. Jak ktoś nie pamięta, to pragnę przypomnieć co się działo kiedy wprowadzano kości pamięci DDR 4 i jak działały płyty główne obsługujące odchodzący wtedy standard DDR3. Była totalna masakra i narzekanie, że miało być szybko, a wyszło jak zawsze. Dlatego też zmiana procesora Ryzen 3950X na 5950X ma duży sens, gdyż pozbycie się różnej maści bugów i ujednolicenie wielu standardów na nowej platformie potrawa jakieś trzy lata. Po tym czasie pojawią się już szybsze kości pamięci DDR 5 oraz płyty główne, które nie będą zamulały nowego procesora. Same procesory też doczekają się pewnie już kolejnej usprawnionej odsłony. O cenie, która spadnie do akceptowalnego poziomu wspominać nie muszę.

Konkluzje
Wszystko co zostało zawarte w tym artykule to moje osobiste przemyślenia. Czas oczywiście pokaże jak będzie wyglądało przejście na nowe standardy. Należy pamiętać, że wraz z wprowadzeniem pamięci DDR 5 ma się pojawić nowy standard PCI Express generacji piątej dla slotów PCI-e. Mogą się też pojawić karty graficzne, które będą w pełni korzystały z linii PCIe 5.0 x16, choć na dzień dzisiejszy karty graficzne nie są w stanie wykorzystać pełnej prędkości slotów jakie oferuje standard PCI Express 4.0 x16. Bardziej stawiam na to, że tak jak w przypadku standardu PCI-e 4.0, skorzystają na tym jedynie dyski NVMe. Jeśli Nvidia nie pokaże nowego układu graficznego Hopper, tylko będzie to prądożerne Ampere Next, to nie ma co oczekiwać cudów. Ale to już historia na inny artykuł.