czwartek, 16 kwiecień
Zostaw komentarz

Gra Terra Nil to nietypowy City Builder, w którym zadaniem gracza jest terraformowanie terenu tak, aby osiągnąć zamierzone cele. Każda mapa zaczyna się od zmiany jałowego terenu, gdzie nie ma żadnej roślinności, w tropikalną dżunglę. Tak przynajmniej w skrócie można opisać o czym jest ta recenzja.

Zbuduj miasto ale od tyłu

W znanych grach typu City Builder zadaniem gracza jest planowanie i budowanie miasta, zarządzenie nim oraz powiększanie go. Natomiast w Terra Nil na początku też planujemy i stawiamy budynki, jednak ich zadaniem jest wyłącznie wpłynięcie na otaczające je środowisko, kiedy już misja danego budynku zostanie wykonana wraz ze wszystkimi celami. Na koniec każdej mapy przyjdzie czas, aby usunąć postawione budynki i zostawić samą roślinność wraz ze zwierzętami. Do dyspozycji gracza oddawany jest kawałek mapy. Wyłącznie od wyobraźni osoby grającej zależy w jakim stanie pozostawi ten teren. Rzeki, roślinność, to wszystko jest umowne, bo na wiele aspektów gry można bardzo mocno wpływać i je zmieniać wedle własnego upodobania. Oczywiście stworzenie, postawienie na jeden rodzaj biomu nie pozwoli na ukończenie danej mapy. Ta musi być zróżnicowana. Im bardziej, tym lepiej, ponieważ dzięki temu dużo szybciej uda się osiągnąć założone cele.

Jednak, aby te cele osiągnąć najpierw trzeba odgadnąć co jest głównym założeniem mapy. Bez tego ukończenie danego etapu będzie praktycznie niemożliwe. Jeśli w miarę szybko podczas rozgrywki nie ustalimy co, w jakiej kolejności należy zrobić, to przyjdzie graczowi powtarzać poziom. Przydarzyło mi się to na drugiej mapie, gdzie w pierwszej kolejności należało spalić cały teren, aby podnieść temperaturę. Dzięki temu zabiegowi powstały deszcze, które oczyściły ocean znajdujący się wokół lądu. Za pierwszym razem starałem się wyczyścić teren za pomocą dostępnych Mineralizatorów i był to bardzo kiepski pomysł ponieważ tylko częściowo udało się oczyścić ocean. Dopiero na koniec podejścia odkryłem, że spalanie terenu daje dużo większe możliwości i dużo szybciej można się uporać z zadaniem.

Tak jak i w życiu, tak i w grze Terra Nil człowiek uczy się na błędach. Przyszło mi rozegrać mapę po raz drugi. I tutaj twórcy przygotowali kolejną niespodziankę. Mapy są generowane losowo, co oznacza, że każda nowa rozgrywka, czy też rozgrywanie mapy ponownie nie będzie wyglądało tak samo. Jednym może się taki sposób rozgrywki spodobać, innym już mniej. Zwłaszcza gdy system wygeneruje dość trudną mapę.

Na nudę nie ma co narzekać

Zadań do wykonania na każdej mapie jest około dziesięciu. Osobiście na początku nie zwracałem na nie uwagi tylko bawiłem się grą, a owe zadania gdzieś tam wykonywały się po drodze. Takie podejście nie zawsze pozwalało mi ukończyć dany poziom. Trzymanie się wytycznych przez twórców i wykonywanie zadań bardzo upraszcza rozgrywkę, tj. spalanie terenu w celu podniesienia temperatury, aby wywołać deszcze, które oczyszczą ocean w dużo szybszym czasie. Jednak są mapy, które da się ukończyć grając po swojemu, a przynajmniej ja w taki sposób rozegrałem kilka map. Jednak prowadzenie rozgrywki w taki sposób może mieć negatywne konsekwencję np. nie uda się odnaleźć wszystkich zwierzaków, bo źle przygotujemy teren. Wytyczne do znalezienia różnej maści stworzeń są dość restrykcyjne. Na szczęście wystarczy tylko odnaleźć kilka zwierzaków, aby przejść do następnego poziomu.

Czy pójdzie

Terra Nil nie należy do specjalnie wymagających gier. Powinien więc uruchomić się nawet na słabszych lub też kilkuletnich maszynach. Graficznie gra wygląda ładnie, ale nie jest to jakiś next gen. Ot prosta gierka, która oferuje widok z rzutem izometrycznym. Można sobie przybliżać i oddalać obraz tak, aby widzieć cały teren z bliska. Dzięki temu można podejrzeć dokładniej co się dzieje na danym kawałku mapy. Jeśli chodzi o ustawienia to u siebie odnotowałem tylko mały problem z utrzymaniem zapisanej rozdzielczości. Gra przy każdym uruchomieniu ustawiała rozdzielczość na 1920x2160, zamiast 3840x2160. Jest to trochę irytujące, że gra nie potrafi utrzymać wcześniej zapisanych ustawień. Ale nie jest to coś, co przeszkadzałoby w jakikolwiek sposób w rozgrywce.

Podsumowując

Jeśli szukasz gry, przy której będziesz się mógł zrelaksować, dobrze pobawić, to Terra Nil jest tytułem dla ciebie. Mimo rozbudowanych opcji, gra jest dość liniowa. Niewykonanie pewnych czynności na mapie w odpowiedniej kolejności, spowoduje, że ukończenie danego rozdziału nie będzie możliwe i trzeba będzie go rozgrywać od nowa. Jednak jeśli tylko zrozumiesz mechanikę i zasadę jaką należy kierować się w grze Terra Nil to gra przyniesie Ci dużo satysfakcji. Oczywiście można sobie utrudnić rozgrywkę, wystarczy tylko w opcjach wybrać poziom - inżynier środowiska, aby z relaksującej gry zmienić Terra Nil w jedną z trudniejszych gier, gdzie każda decyzja będzie na wagę złota.

recenzja, Recenzja Terra Nil, Terra Nil

Wczytywanie komentarzy... Komentarz zostanie odświeżony po 00:00.

Zostaw komentarz jako pierwszy.

Zostaw tu swój ślad...
Niezalogowany ?
lub skomentuj jako gość