czwartek, 13 sierpień
Zostaw komentarz

Są takie gry gdzie po obejrzeniu trailera, od razu wiemy, że to co widzimy zapowiada coś naprawdę ciekawego. Są też takie gry, które na trailerach robią efekt WOW, ale potem rzeczywistość bardzo szybko weryfikuje czym tak naprawdę jest dany produkt. Na szczęście gra American Arcadia należy do tego pierwszego gatunku, który potrafi zarzucić przynętę, aby potem pokazać, że warto było tę grę kupić i w nią zagrać.

Fabuła

Trevor to wydawać by się mogło, zwykły dwudziestoletni facet mieszkający w mieście Arcadia. Jednak bardzo szybko przekonuje się, że w jego życiu jest coś nie tak. A to kolega z pracy, wygrał wakacje, o których nigdy wcześniej nie marzył, a to dziwne zbiegi okoliczności dziejące się wokół niego. Aż w końcu dochodzi do sytuacji, w której nawiązuje dziwną znajomość z osobnikiem Kovac. Ten informuje go, że jego życie toczy się dwadzieścia cztery godziny na dobę w świetle reflektorów. Po jego namowie Trevor rozpoczyna swoją ucieczkę. Fabularnie całość bardzo fajnie się rozkręca. Ma też kilka plot twistów, które ze względu na to co się dzieje w grze musiały zostać zastosowane. Na pierwszy rzut oka można być delikatnie rozczarowanym takim podejściem twórców. Jednak im dalej w las, tym robi się ciekawiej, a sama fabuła nabiera tempa. Dawno nie spotkałem się z tak fajnym podejściem do historii.

Oczywiście rozpisywanie się o historii zepsułoby wielu osobom rozgrywkę, bo musiałbym tu nakreślić kilka sytuacji z samej gry, jednak wiele rzeczy jest przed graczem odkrywane z czasem, w jej trakcie. Nie chcąc nikomu psuć gry i zdradzać ciekawych jej elementów, opisałem to, co można znaleźć w demie. Żadna to tajemnica, tym bardziej, że dzięki demu można sobie samemu przetestować grę oraz zobaczyć jak działa.

2D czy 3D

American Arcadia w większości rozgrywa się z widoku 2D tak jak byśmy oglądali całą rozgrywkę z kamery, która przez cały czas śledzi poczynania Trevora. Jednak są momenty kiedy całość zwalnia i przechodzi na widok z trzeciej osoby. Są też fragmenty rozgrywki tak pomieszane, że miejsca, które chwile wcześniej były przedstawione z widoku 2D da się pozwiedzać w trójwymiarowej rzeczywistości. Kilka razy zdarzyło mi się, że wykrztusiłem z siebie, przecież ja to już gdzieś przed chwilą widziałem. Graficznie cała gra należy raczej do gier z segmentu D, czyli postacie nie składają się z większej ilości poligonów niż 20 i wyglądają jak wyciosane z drewna. Nie przeszkadzało mi to jednak w żaden sposób, nawet wtedy kiedy rozgrywka toczyła się w pełnym trójwymiarze.

Czy mi pójdzie?

Jak już wspomniałem gra nie należy do gier z klasy potrójne A dlatego też nie ma specjalnie wysokich wymagań. Kilka razy zdarzyło się, że podczas rozgrywki były doczytywane dane i gra delikatnie przycięła, jednak nic co by stwarzało większe problemy. Jedyne do czego się przyczepie to nie do końca poprawnie działający silnik. Gra ledwo potrafiła wykorzystać możliwości karty graficznej, a ilość wyświetlanych klatek nie zamykała licznika. Owszem 60 fps to nie problem, ale do 144 fps gra miała czasami problem dobić. Niby tylko kilka klatek brakowało i nie przeszkadza to w rozgrywce lecz nie powinno tak być. Widać jednak, że coś po drodze nie do końca zagrało. I dało się to odczuć kiedy gra przechodziła z trybu 2D do trybu 3D.

Podsumowując

American Arcadia to mój typ na grę roku 2023. Żadne Spider man-y, Starfildy nie są w stanie zagrozić tej grze. Dla mnie ten tytuł to jak film, który się ogląda, jednocześnie biorąc w nim czynny udział. Owszem gra jest liniowa i nie ma w niej żadnych wyborów moralnych, jednak całą historia jest tak ciekawie poprowadzona, że chce się więcej. Chce się poznać dlaczego i kto za tym wszystkim stoi. Kim jest niesławna szóstka uciekinierów i dlaczego pomagają w kolejnej ucieczce. A może wcale nie chodzi o ucieczkę, może jest w tym ukryte coś więcej. Intryga, która krok po kroku jest odkrywana przez gracza. I owszem można się w grze dopatrzeć kopiowania schematów, z takich filmów jak Truman Show czy Matrix jednak, nie zrobiono tego jeden do jednego tylko postanowiono wykorzystać sposób i przedstawić je po swojemu. Są też odniesienia do innych gier, np. ucieczka Batmana przed strachem na wróblem. Kiedy to Batman musi się mierzyć ze swoimi lękami w głowie.

Jednak American Arcadia robi to po swojemu i robi to w bardzo ciekawy sposób. To nie jest kolejny tytuł, w którym znajdziemy źle nakreśloną fabułę, tylko gra gdzie wszystko ma swój sens i jest w sposób logiczny wytłumaczone. Wystarczy tylko cierpliwie poczekać na rozwój wydarzeń, aby na samym końcu dać się zaskoczyć. Sam w połowie rozgrywki domyślałem się jakie może być zakończenie. Jednak tylko mała część moich domysłów była stuprocentowo celna. American Arcadia nie należy do drogich gier. Już na premierę gra została przeceniona z 91,99 złotych na 82,79 zł. Za tą cenę otrzymujemy ok. 8 godzin dobrej zabawy. Zdecydowanie American Arcadia jest warta tych pieniędzy. Polecam!

recenzja, American Arcadia, Recenzja American Arcadia

Wczytywanie komentarzy... Komentarz zostanie odświeżony po 00:00.

Zostaw komentarz jako pierwszy.

Zostaw tu swój ślad...
Niezalogowany ?
lub skomentuj jako gość