środa, 12 sierpień
Zostaw komentarz

Zanim sięgnąłem po grę Biomutant studia Experiment 101, dużo złego na temat tej produkcji przeczytałem. Zarzucano tej produkcji wiele, oczekiwano nawet zmian w tytule, bo podobno nie był grywalny, czepiano się też, że miał za mało treści. Zagrałem w Biomutant-a i z pewnymi zarzutami jestem w stanie się zgodzić, a z innymi nie. Więc do rzeczy.


Czym jest Biomutant?

Biomutant to gra typu RPG, jej akcja rozgrywa się w post apokaliptycznym świecie. Głównymi bohaterami są zmutowane zwierzęta posiadające cechy ludzkie. Jako, że jest to pełnej gęby RPG, nie zabrakło w nim tworzenia postaci, „drzewek” umiejętności, czy też możliwości zbudowania własnej broni. Od początku gry do dyspozycji mamy oddany cały świat, możemy zwiedzać grę i robić zadania jak nam się żywnie podoba. Główna fabuła składa się z trzech niepowiązanych ze sobą wątków, a podczas zwiedzania mapy otrzymujemy mnóstwo zadań pobocznych. Nie mogę więc zgodzić się z tym, że w Biomutant jest mało treści. Wręcz przeciwnie jest jej dużo, bardzo dużo, ale jak to powiadają nie ma róży bez kolców. O misjach i o tym jak wyglądają później.

 


Świat

Jak przystało na grę z otwartym światem, jest co zwiedzać. Twórcy stanęli na wysokości zadania i nie można się przyczepić. Świat w grze jest duży i zróżnicowany. Graficznie też nie jest źle, chociaż da się zauważyć, że nie wszystkie miejscówki są na tym samym poziomie graficznym. Nie razi to bardzo w oczy i trzeba się dokładnie przyjrzeć aby zobaczyć różnicę. W grze mamy też zaimplementowany system dnia i nocy, oraz system pogodowy. Zwiedzając świat z takimi systemami jedna miejscówka może mieć kilka twarzy.

 


Główny bohater

Postać jaką przyjdzie nam grać to mieszanka różnych zwierząt. Na etapie tworzenia postaci, będziemy mogli wybrać jej wygląd, specjalizację oraz cechy charakteru, jak to bywa w prawdziwym RPG-u. Wybranej specjalizacji nie można zmienić przez całą rozgrywkę, tak samo jest ze startowymi cechami. Natomiast nie należy sugerować się budową ciała postaci, ponieważ w samej grze znajdziemy dwa miejsca, w których będziemy mogli zmienić wspomniany wygląd postaci. Jeśli więc będziecie chcieli stworzyć postać z rozwiniętą inteligencją, ale o wyglądzie siłacza, żaden problem. Wybierzcie inteligencję, a wygląd zmienicie sobie później. Oczywiście jest kara za zmianę budowy ciała postaci, ale jest to tylko odjęcie jednego punkt inteligencji. Nie będę pisał gdzie można dokładnie dokonać zmiany. Na miejsca te można natknąć się podczas eksploracji mapy i nie są jakoś specjalnie ukryte.

 


Ekwipunek

W grze możemy zbierać wszystko, od zwierząt, po różne rodzaje broni czy części ubioru. System jaki został udostępniony w Biomutant to mistrzostwo. Możemy zebraną broń przerabiać wedle własnego uznania. Do ubrań możemy dokładać różne dziwne dodatki, które wpływają na statystyki danego stroju. Opcji konfiguracji jest bardzo dużo, bo broń palna składa się z kilku elementów, broń ręczna zazwyczaj z uchwytu i ostrza, ale do niej możemy dołożyć kolejne elementy zwiększające obrażenia. Ekwipunek nie ma limitu miejsc, możemy więc zbierać wszystko bezkarnie. Jeśli sprzedacie coś u kupca, to nie ma obawy, sprzęt który znajdujemy podczas eksploracji mapy, pojawia się również u innych kupców i można go kupić. To samo tyczy się sprzętu, który zdecydujemy się rozebrać na złom.

 


Wspomniałem o zwierzętach. Co jakiś czas, na naszej drodze pojawią się różnej maści małe zwierzęta, które można złapać w siatkę. Po złapaniu mamy do wyboru czy zabijamy zwierzaka, dostaniemy wtedy punkt do mrocznej strony naszej duszy, czy głaszczemy i zabieramy, wtedy dostaniemy punkt do jasnej strony. Możemy też po prostu zatrzymać zwierzaka i za zebranie odpowiedniej liczby zwierząt otrzymamy osiągnięcie.

 


Fabuła

Historia w Biomutant, jak już wyżej wspomniałem składa się z trzech różnych wątków. Pierwszy z nich tyczy się samej historii bohatera, skąd pochodzi i dokąd zmierza. Drugi to historia drzewa życia i pożeraczy, którzy podgryzają korzenie z czterech stron świata. Ostatni wątek tyczy się plemion, które zamieszkują świat Biomutant-a. Jest ich sześć, a celem głównego bohatera jest ich zjednoczenie przez pokonanie. To z kim przystaniemy zależy wyłącznie od nas. W trakcie całej rozgrywki możemy zmieniać strony jak nam się żywnie podoba. Fabuła to pierwszy aspekt, który nam da znać dla kogo jest ta gra skierowana. Jest ona prosta, mało wciągająca patrząc z pozycji gracza, który z niejednego pieca chleb jadł. Do tego historia jak na RPG-a przystało jest mocno przegadana. Jasne, mamy jakieś tam opcje dialogowe dostępne, ale wszystko to nie jest jakoś bardzo rozbudowane. Tak samo prezentują się misje poboczne, większość z nich polega po prostu na udanie się do danego miejsca na mapie, znalezienie miejscówki i zebranie rzeczy tam się znajdujących. Nic co mogłoby być skomplikowane. Nawet zagadki są do bólu uproszczone. A wszystko to dlatego, że gra jest przeznaczona dla młodszej grupy odbiorców.

 


Słownictwo i lektor

Już na początku gra prezentuje dziwne jak na pierwszy rzut oka słownictwo. Puchcio Kopytko czy też, Puchcio Wielguch to nie są nazwy powszechnie używane. To sformułowania, które mogą się podobać młodszej części graczy, ale nie koniecznie tej bardziej dojrzałej. Stąd przewaliła się fala hejtu na tytuł, że gra nie jest tym czym miała być. Jako, że nie staram się śledzić niusów odnośnie danego tytułu i do każdej gry podchodzę z dystansem, nie byłem zbytnio tym faktem zszokowany. Jako recenzent nie mogę sobie pozwolić aby opinie i uprzedzenia wzięły górę przed ograniem danego tytułu.

 


Wracając do Biomutant-a, to nawet lektor prowadzi narrację w sposób bajkowy, co jeszcze bardziej daje do zrozumienia dla kogo jest ta gra przeznaczona. Jeśli chodzi o polski dubbing, jest on zrobiony rewelacyjnie. Zdarzają się małe błędy tłumaczeniowe, ale całość została przygotowana rewelacyjnie i agencja Roboto stanęła na wysokości zadania. Głównym lektorem, którego będziemy co chwilę słyszeć jest głos Aleksandra Wysockiego. O intensywności wtrącania się lektora w to co się dzieje na ekranie możemy decydować sami, zmieniając ustawienia. Głosu światłości użyczyła Marta Dobecka, a rola Mroku przypadła Maciejowi Węckowskiemu. I to tyle jeśli chodzi o obsadę, trzech aktorów na całą grę. A wszystko dlatego, że twórcy zdecydowali się aby postacie rozmawiały w swoim wymyślonym języku. Do czego muszę się przyczepić to cicho nagrane dialogi. O ile na słuchawkach dało się wszystko normalnie słyszeć tak na ustawieniach 5.1 musiałem bardzo podgłośnić dźwięk bo nagrane dialogi było bardzo słabo słychać. W sytuacji kiedy musiałem grę wyłączyć i włączyć, a poziom ustawień dźwięku był ustawiony tak aby dialogi były słyszalne, dźwięk podczas prezentacji logo THQ potrafił obudzić niejednego sąsiada.

 


Walka i przeciwnicy

Biomutant to mieszanka walk z użyciem broni białej oraz broniami dystansowymi. W zależności jakiej broni używamy, takie umiejętności będą dostępne. Dla broni białej dwuręcznej będą inne niż dla broni jednoręcznej. To samo tyczy się rodzajów użytych broni dystansowych. Karabiny będą miały dostępne inne umiejętności podczas walki niż pistolety. Dlatego podczas budowania drzewka postaci trzeba się zdecydować co w pierwszej kolejności odblokować. Tak aby umiejętności pasowały do używanych przez głównego bohatera broni. Jest też możliwość walczenia wręcz, jak ktoś ma ochotę klepać zwierzaki ręcznie. To jak się potoczy walka zależy wyłącznie od nas.

 


Jeśli chodzi o przeciwników to są oni zróżnicowani, napotkamy grupy małych zwierzaków , które są zazwyczaj w towarzystwie dużego. W grze występuje 4 Bossów Pożeraczy plus piąty główny. Zanim przyjdzie się nam z nimi zmierzyć będziemy musieli wykonać kilka pobocznych zadań. Dla każdego z pożeraczy twórcy przygotowali specjalne miejsca do walki.

 


Graficznie

Jeśli chodzi o grafikę jest ona dość przyjemna i miła dla oka. Nie ma w Biomutant jakiś turbo realistycznych pikseli, ot poprostu spokojna przyjemna grafika. Gra na RTX 3080 działa bez zająknięcia. Nigdy nie dało się odczuć, aby liczba klatek spadła poniżej poziomu płynności. Miałem tylko problem z synchronizacją pionową, która po włączeniu sprawiała, że oglądany obraz przy ruchach poziomych nie był płynny.

 

 

Błędy i bugi

Przez cała rozgrywkę w Biomutant nie natknąłem się na jakieś rażące błędy czy bugi, które by sukcesywnie nie pozwalały na normalną rozgrywkę. Gra ani razu nie wyrzuciła do pulpitu, jedynie przed patchem znikały dźwięki przy zrzuceniu gry na pulpit i ponownym powrocie. Jednak zdarzyło się, że kilka razy nie wczytali mi się przeciwnicy, którzy mieli klucze do ukrytych bunkrów. Dość często pomagało zapisanie i ponowne wczytanie gry. Samą grę ukończyłem gdzieś na około 80% ponieważ pokonałem wcześniej kluczowych dla misji przeciwników i gra tego nie odnotowała. Zapisywanie i wczytywanie gry nie pomogło.

 


Konkluzje

Dla kogo w takim razie jest Biomutant i dlaczego zbiera tak mieszane oceny użytkowników? Odpowiadając na pierwszą część pytania, odpowiedź nasuwa się sama. Gra jest skierowana do młodszej części graczy. W grę można zagrać już od dwunastego roku życia, chociaż ja bym powiedział, że młodsi gracze też nie powinni mieć z tym tytułem problemów. Sam gra też nie jest w jakiś sposób brutalna. Nie ma krwi, a śmierć przeciwników jest w odpowiedni sposób oznaczona emotką. Oczywiście starsi gracze też mogą spróbować tej produkcji, jednak nie jest to tytuł dla każdego. Sposób prowadzenia, narracja, słownictwo dobitnie dają do zrozumienia, że trzeba takie rzeczy lubić. Odpowiedź na drugą część założonego pytania jest prosta. Jak to powiadają apetyt rośnie w miarę jedzenia. To nie pierwszy i nie ostatni tytuł na rynku, który dostał lanie od niezadowolonych graczy, którzy to zostali wprowadzeni w błąd przez samych twórców, bo obiecywany produkt był zupełnie inny, niż to co znalazło się w wersji finalnej. Druga strona medalu to sami gracze, którzy naczytali czy naoglądali się przed premierą cudzych opinii na temat gry. Opinii, które dość często nie były poparte żadnymi sensownymi dowodami, a tezy były oparte na jakiś fragmentach trailerów.

 


Jeśli chodzi o całokształt gry, to po jej ukończeniu doczepię się do misji pobocznych, które są powtarzalne i nudne. Odwiedzane miejscówki podziemne też od siebie się nie różnią. Co z tego, że mamy mnóstwo różnej maści aktywności, skoro są one do siebie podobne. Fabuła jest ok, bo porusza ciekawe tematy związane z ekologią i robi to w sposób bardzo delikatny. Jednak to wszystko za mało, aby ukryć powtarzalność zadań. RPG-i słyną z tego, że wiele zadań w nich jest powtarzalnych i Biomutant w tej kwestii nie różni się od innych tytułów. Dlatego jeśli zamierzasz sięgnąć po grę Biomutant miej tego świadomość. Gra nie wspiera szerokich monitorów, przez co przerywniki filmowe są ucięte. Mimo wszystko tytuł polecam, bo sam pomysł na grę i wykonanie uważam za trafione.

 

Wczytywanie komentarzy... Komentarz zostanie odświeżony po 00:00.

Zostaw komentarz jako pierwszy.

Zostaw tu swój ślad...
Niezalogowany ?
lub skomentuj jako gość