Powrót do tradycji czy zachodni wymysł?

Przyjęcia, na których dochodziło do oficjalnych zaręczyn, cieszyły się dawniej dużą popularnością. Jeszcze na początku XX wieku spisywano specjalną przedślubną umowę, a wydarzenie miało o wiele bardziej oficjalny charakter niż dzisiaj. Na zaręczyny składało się sporo rytuałów, a niektóre z nich przetrwały do dzisiaj.


Oczywiście, pod naszą szerokością geograficzną minęły już czasy, kiedy to swat lub rody kojarzyły pary, jednak pewne ceremoniały zachowały się po dziś dzień, a przyjęcia zwiastujące ślub wracają do łask.


Jak to drzewiej bywało...

– Do rodziny przyszłej narzeczonej w pierwszej kolejności zostawał wysyłany tak zwany dziewosłęb, który miał za zadanie dowiedzieć się, czy mężczyzna starający się o rękę kobiety jest mile widziany w rodzinie – mówi Karolina Dokić-Pietuszko z portalu-katalogu ślubnego PlanujemyWesele.pl. – Nie mogło być mowy o ślubie, jeśli ojciec dziewczyny nie wyraził zgody i dopiero ta pozwalała mu na oficjalne proponowanie zamążpójścia. Na zmówinach spotykali się rodzice obojga młodych i świadkowie, podczas których nad bochenkiem chleba błogosławiono parze. Wyznaczano również datę ślubu oraz omawiano kwestię wiana i posagu, które to ustalenia spisywano. Do rzadkości należało zerwanie zaręczyn, a okres pomiędzy proszeniem o rękę i ślubem stanowił czas lepszego poznania się pary młodej – dodaje ekspertka.


Magia złotych krążków

Dawniej wymiana obrączek stanowiła zabezpieczenie kontraktu ślubnego, dzisiejszy pierścionek zaręczynowy ma znaczenie symboliczne. W Polsce nie spisuje się też już umów przedślubnych, oczywiście poza intercyzą, która jednak ma inny wymiar niż dawny podział ról w związku. A jednak pozostało coś, co w niektórych domach praktykowane jest nadal.


Przyjęcie zaręczynowe

Wydarzenie to zdecydowanie różni się od wesela, które trwa zazwyczaj do białego rana. Jest to pewnego rodzaju spotkanie zapoznawcze rodziców i najbliższych pary młodej, dlatego najlepiej, gdy będzie ono kameralne. W gronie najważniejszych osób: rodziny, świadków, przyjaciół. Goście będą zapewne chcieli poznać historię zaręczyn, a więc para młoda może przygotować krótką anegdotę na ten temat. Także podczas takiego przyjęcia można poprosić świadków i druhny, by święto stało się i ich udziałem.

 

Przyjęcie zaręczynowe nie musi odbyć się tuż po zaręczynach, jednak najlepiej zorganizować je do miesiąca po tym wydarzeniu. Przy czym goście powinni przynajmniej z tygodniowym wyprzedzeniem wiedzieć, że para młoda szykuje takie spotkanie.


Jak to się robi?

To od pary młodej zależy, jaki styl przyjęcia wybierze. Wszystko zależy od ich pomysłu, ponieważ podczas organizacji przyjęcia zaręczynowego panuje pełna dowolność. Może to być tradycyjny polski obiad bądź wizyta w egzotycznej restauracji. Można również zorganizować przyjęcie w stylu amerykańskim, czyli eleganckie spotkanie przy winie i przekąskach. Jednak nic nie stoi na przeszkodzie, by para młoda zaprosiła do domu bliskie osoby i urządziła tak zwaną domówkę. Ma być swobodnie, a goście mają dzielić radość z narzeczonymi. Goście mają również szansę lepiej się poznać. Jeśli zapałają do siebie sympatią, to wiadomo, że wesele będzie udane.


Przyjęcie zaręczynowe według tradycji

Powinno ono odbyć się w domu panny młodej bądź, jeżeli nie ma ku temu warunków, w restauracji czy innym lokalu. Organizacją zajmują się rodzice narzeczonej, w tym wypadku to ojciec gra główne skrzypce – pełni zarówno rolę gospodarza, jak i ogłasza radosną nowinę o „byciu po słowie”, jak dawniej określano decyzję pary o ślubie.  

 

Obecnie rzadko dochodzi do faktycznych zaręczyn podczas takiej imprezy – młodzi zaręczają się w bardziej intymny, prywatny sposób. Jeśli jednak ktoś chce postępować zgodnie z tradycją, może poprosić kobietę o rękę właśnie podczas przyjęcia, albo… powtórzyć proceder w otoczeniu bliskich parze osób, które przychodzą, nie wiedząc, jaka okazja jest powodem przyjęcia. I znów, wracając do tradycji, przyszły pan młody powinien wręczyć obu mamom bukiety kwiatów, klęknąć i włożyć pierścionek na odpowiedni palec ukochanej (serdeczny prawej ręki).


Usadzenie gości

Zwyczajowo nie bez znaczenia jest również rozmieszczenie gości przy stole. Centralne miejsce należy do narzeczonych, ojciec panny młodej siada przy matce pana młodego i na odwrót. Wtedy spełni się cel przyjęcia, a więc bliższe poznanie rodzin. Podczas imprezy mogą również zostać poruszone kwestie ślubu i wesela, zostaną poczynione pierwsze ustalenia. Podczas rozmów można w przyjaznej atmosferze wstępnie podzielić obowiązki, aby w przyszłości nie dochodziło do konfliktów.


Kiedy wyprawiać zaręczyny?

Kiedy nadchodzi najlepszy czas na ogłoszenie nowin? Wedle tradycji jest to czas pomiędzy daniem głównym a deserem. Nie powinno się wygłaszać mowy podczas posiłku, gdyż wiąże się to z pewnymi niedogodnościami – goście nie wiedzą czy słuchać, czy... jeść. Oczywiście po przekazaniu dobrych wiadomości następuje toast szampanem zakupionym przez przyszłego pana młodego.


Moda z Zachodu

Przyjęcia zaręczynowe często kojarzą się z amerykańskimi filmami, na których elegancko ubrane kobiety popijają szampana, a panowie w smokingach piją whisky i palą papierosy lub cygara. W Polsce kiedyś popularne, przez jakiś czas przyjęcia tego typu zostały zapomniane. Jednak płynie z ich organizacji sporo korzyści – jak choćby najważniejsza – zapoznanie się rodzin. Nie musi to być oczywiście wystawna kolacja, w przypadku tej imprezy istnieje dowolność, może to być grill, spotkanie na plaży, lunch w ogrodzie bądź piknik na trawie. Ważne, aby było elegancko i aby rodzina każdej ze stron czuła się swobodnie. Pierwsze spotkania zazwyczaj są stresujące, ponieważ zderzają się dwa światy – każda rodzina jest przecież inna. Przyjęcia zaręczynowe, bez względu na to czy są starodawną tradycją, czy modą pochodzącą z Ameryki Północnej, dają rodzinom państwa młodych czas na zapoznanie, porozumienie i zorganizowanie dla ich dzieci najlepszego wesela. Warto więc powrócić do tej tradycji i w ramach przygotowań do wesela zorganizować również przyjęcie zaręczynowe.


****

Artykuł powstał dzięki wiedzy i doświadczeniu zespołu portalu ślubnego z katalogiem usług – PlanujemyWesele, który wspiera narzeczonych poradami i inspiruje ich już od 10 lat.

 


Drukuj   E-mail
Publikacja: Sebastian Kubiak

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież