Powakacyjna regeneracja skóry z laserem CO2

Letnie wojaże i odpoczynek na skąpanej w słońcu plaży zazwyczaj odbijają się na skórze. Mimo stosowania filtrów SPF pod koniec lata zaczynają dokuczać jej objawy odwodnienia, a coraz częściej także przebarwienia. Sezon warto więc zakończyć zabiegiem regeneracyjnym, np. z wykorzystaniem lasera frakcyjnego CO2.

 

Suche powietrze, a do tego intensywne promieniowanie UV nie mogą pozostać bez wpływu na stan skóry. Niestety, problemem jest nie tylko niski poziom jej nawilżenia, wynikający m.in. z gwałtownych zmian temperatur przy wychodzeniu i wchodzeniu do klimatyzowanych pomieszczeń, ale przede wszystkim wolne rodniki. Ich nadprodukcja, będąca efektem ekspozycji na słońce, przyczynia się do intensywnego spadku jędrności skóry. Promienie UV wzmagają również produkcję melaniny, czyli barwnika skóry, która gromadząc się w większych ilościach tworzy nieestetyczne plamy posłoneczne.

 

Czas na regenerację!

Przebarwienia to plaga naszych czasów, błędem jest jednak liczyć na to, że prędzej czy później znikną. Sama opalenizna z czasem stanie się mniej widoczna, a zmiany barwnikowe – dotąd ledwie widoczne – będzie można zauważyć jeszcze łatwiej. W przypadku niewielkich zmian skuteczne są kosmetyki rozjaśniające oraz peelingi chemiczne. Kiedy jednak towarzyszą im objawy odwodnienia i drobne linie, a cera sprawia wrażenie mało promiennej, czas pomyśleć o intensywniejszej regeneracji. Sprzyja jej popularny w gabinetach medycyny estetycznej laser frakcyjny CO2, który wykorzystuje się w celu poprawy jakości skóry, a także jej odmłodzenia oraz zredukowania zmarszczek i blizn.

 

- Zabieg wykonany laserem CO2 jest nastawiony na regenerację, a nie tylko samo redukowanie zmarszczek. Poprzez kontrolowane uszkodzenia skóry prowadzi on do odparowania tkanek. Tkanki znajdujące się wokół nich są nienaruszone, dzięki czemu stymulują komórki do odbudowy. Przyspieszony w ten sposób proces gojenia wynika ze stymulacji syntezy nowego kolagenu i elastyny. Zabieg zmienia strukturę skóry w jej głębszych warstwach, dlatego przeprowadza się go w leczeniu naprawdę licznych niedoskonałości skóry – tłumaczy dr Krzysztof Kaczyński z Kaczyńscy Clinic w Warszawie.



Laser frakcyjny CO2 znalazł w medycynie estetycznej liczne zastosowania, od redukcji głębokich zmarszczek, przez leczenie rozstępów i blizn potrądzikowych, po usuwanie przebarwień. Wszechstronność technologii zachęca do skorzystania z niej po lecie, już na początku jesieni. Wskazaniem do zabiegu jest bowiem również poszarzała i odwodniona skóra, a z taką mamy zwykle do czynienia pod koniec lata.

 

Laser CO2 na powakacyjne problemy

Plamy posłoneczne, utrata jędrności, poszarzały koloryt skóry – właśnie takie efekty daje nadmierna ekspozycja na słońce, zwłaszcza jeśli połączona jest z przebywaniem w suchych, klimatyzowanych pomieszczeniach. Im bliżej jesieni, tym dokładniej widać, jak bardzo potrzebna skórze jest dawka nawilżenia oraz regeneracji, która pozwoliłaby pozbyć się przebarwień. Drogeryjne preparaty rozjaśniające i nawilżające często okazują się niewystarczające. Wówczas wskazana jest wizyta u eksperta, który oprócz popularnej mezoterapii może zalecić właśnie zabieg laserem frakcyjnym CO2.

 

Jedna sesja zabiegowa uszkadza ok. 20% tkanek w leczonym obszarze, co wystarcza do pełnej regeneracji skóry. Optymalne  efekty uzyskuje się po przeprowadzeniu terapii składającej się z dwóch do trzech zabiegów. Samo leczenie nie jest inwazyjne, zwłaszcza, że przed jego rozpoczęciem stosuje się krem znieczulający. - Po nałożeniu środka znieczulającego lekarz przykłada do skóry głowicę skanującą, za pośrednictwem której laser emituje wiązki światła tworzące siatkę mikrouszkodzeń otoczonych zdrową tkanką. W ten sposób stymulowany jest proces gojenia, który prowadzi do naprawdę intensywnej regeneracji skóry – wyjaśnia dr Krzysztof Kaczyński.

 

Efekty w postaci zredukowanych zmarszczek, napiętej skóry i wyrównanego kolorytu cery widoczne są po około trzech do czterech tygodni, czyli czasie potrzebnym na przebudowę kolagenu w skórze.

 


Drukuj   E-mail
Publikacja: Sebastian Kubiak

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież