środa, 12 sierpień
Zostaw komentarz

W październiku 2021 roku Microids ogłosiło otwarcie swojego studia w Paryżu. Pierwszym dziełem Microids Studio Paris, stała się gra Syberia: The World Before. Jest to kontynuacja bardzo dobrze znanej i popularnej serii gier przygodowych, których główną rolę odgrywa Kate Walker.

 

Pierwsza odsłona gry pojawiła się dokładnie dwadzieścia lat temu, w 2002 roku. Zapoczątkowała ona bardzo fajną i dobrze zbudowaną historię przygód wspomnianej już prawniczki Kate Walker. Na drugą odsłonę gracze nie musieli długo czekać, raptem dwa lata. Część druga została jeszcze lepiej przyjęta niż pierwsza, a to za sprawą dużo bardziej rozbudowanej fabuły oraz ciekawie przygotowanymi lokacjami i zagadkami. Część trzecia pojawiła się dopiero po trzynastu latach. Niestety, została bardzo skrytykowana za słaby scenariusz, urywającą się w połowie fabułę oraz kiepską optymalizacją. Po kolejnych pięciu latach ponownie pojawiła się kontynuacja przygód Kate Walker w grze Syberia: The World Before.

 

 

Czwarta odsłona Syberii zaliczyła bardzo duży poślizg, ponieważ docelowo gra miała się pojawić 10 grudnia 2021 roku, jednak producent postanowił, że gra pojawi się dopiero w pierwszym kwartale 2022 roku. A to dlatego, że wymagała dopracowania. Zapewne mieli w pamięci sytuację z 2017 roku kiedy to przelała się lawina krytyki za jakość trzeciej części. Muszę przyznać, że opłacało się czekać i był to bardzo dobry ruch ze strony Microids. W grze poza okazjonalnymi lecz dość drastycznymi spadkami FPS, żadnych błędów nie uświadczyłem.

 

 

Kontynuacja przygód Kate Walker

W czwartej części gier z serii Syberia jest tak samo jak w poprzednich odsłonach. Początek to pokazanie następstw tego co wydarzyło się na końcu poprzedniej gry. Mimo iż Syberia: The World Before zaczyna się od przedstawienia historii zupełnie innej postaci, tak już historia Kate Walker zaczyna się od momentu zatrzymania jakie miało miejsce w trzeciej odsłonie. Historia jest poprowadzona w bardzo ciekawy sposób. Ciągłość wydarzeń nie dzieje się w jednym czasie tylko co jakiś czas zostajemy przenoszeni kilkadziesiąt lat wstecz, aby poznać losy innych ważnych postaci. Wszystko jest dokładnie sklejone i nie ma mowy aby gracz, w którymś momencie zadał sobie pytanie, kto to jest i co ja tu robię. Każda poznana postać, każde miejsce, do którego się udajemy jest bardzo dobrze przedstawione i opisane. Jedynie osoby, które nie miały styczności z poprzednimi epizodami mogą sobie zadać pytanie: Kim jest Oskar? Jednak i to zostaje w pewnym momencie częściowo wyjaśnione. Dlatego, aby zrozumieć całość należy przed uruchomieniem Syberii: The World Before zagrać w poprzednie części. Granie od razu w czwartą część nie jest polecane, bo gracz rzucany jest w środek historii. Mimo iż, fabularnie Syberia: The World Before nie jest pełnoprawną kontynuacją poprzednich odsłon, bo to nowe miejsce i nowa inna historia, to mimo wszystko jest dużo nawiązań do poprzednich części. Bez ich znajomości, nie do końca pewne aspekty będą dla gracza zrozumiałe.

 

 

Klimat

Trzecia część jest uważana za najsłabszą w całej serii. Zanim na rynku pojawiła się Syberia: The World Before to pierwsza i druga część były uznawane za najlepsze. Jednak część czwarta bije wszystkie swoje poprzedniczki pod każdym względem, a zwłaszcza klimatem. A ten wylewa się z monitora w takich ilościach, że można zapełnić nim sportowy basen i wcale nie żartuję. To nie jest ot kolejna przygodówka. Syberia: The World Before to gra z charakterem. Gra, w której nie należy się spieszyć jeśli chodzi o prowadzenie rozgrywki. Każde miejsce, każda osoba to unikalne doznanie. Historia jak i dialogi są w taki sposób napisane, że zakręciła mi się łezka w oku kiedy na ekranie pojawiły się napisy końcowe. Nie ma w grze trudnych zagadek, na które musielibyśmy szukać rozwiązania godzinami. Wszystko jest na wyciągniecie ręki. Wystarczy się rozejrzeć czy też zajrzeć do posiadanych notatek. Do każdej zagadki twórcy przygotowali małe podpowiedzi. Nie są to spojlery, lecz wiadomości, które naprawdę są przydatne podczas rozwiązywania łamigłówek. Są to informacje, które są po prostu częścią gry i mają bardzo duży sens.

 

 

Postaci

Tych w grze napotkamy kilkanaście na swojej drodze. Żadna z tych postaci nie jest nudna i odgrywa w grze ważne zadanie. To co do nas mówi to nie stek bezsensownych informacji, ot byle by pogadać i zapełniać niepotrzebnie czas gracza. Każda informacja jaką od danej postaci otrzymamy jest ważna, w mniejszym lub większym stopniu. Nie zdarzało się, aby postać z jednego miejsca mówiła o czymś mało istotnym odnośnie innej części miasta. Po raz pierwszy spotkałem się z tak dobrze poprowadzoną narracją w grze. Za każdym razem kiedy siadałem do gry nie musiałem grzebać w głowie co ja to robiłem ostatnio. Jak tylko zobaczyłem miejsce, wiedziałem po co tam jestem i co mam zrobić. Może to wynikać z tego, że Syberia: The World Before to nie gra, w której trzeba biegać aby dostać się z punktu A do punktu B w miarę szybkim czasie. W Syberii wszystko jest bardzo dobrze wyważone i wyliczone. Mimo małych lokacji, bo miasta są podzielone na sektory, to nadal dobrze zaprojektowane miejsca, gdzie przejście z jednego ważnego miejsca do drugiego zajmuje kilkanaście sekund. W tym czasie można podziwiać miasto lub odwiedzony rejon lub miejscówkę.

 

 

Glitche bugi

Od strony technicznej nic Syberii: The World Before nie mam do zarzucenia. Nie spotkałem żadnego buga, który by mi utrudnił rozgrywkę lub ją całkowicie zablokował. Widać, że te kilka miesięcy Microids wykorzystał bardzo dobrze. Glitchy też żadnych nie uświadczyłem, poza jak już wspomniałem na wstępie okazjonalnymi spadkami FPS. Te potrafiły spaść z 144 klatek do dość często poniżej 60 klatek. Tylko raz poczułem, że gra straciła płynność. Było to przez chwilę i tylko w jednym miejscu. Od strony audio wizualnej też brak jakichkolwiek zarzutów. Muzyka jest bardzo dobrze skomponowana i zaimplementowana. Potrafi zaznaczyć miejsce, w którym musimy coś zrobić, jednocześnie nie męcząc gracza podczas zwykłej wędrówki. A tym bardziej nie zagłusza dialogów. Od strony graficznej w porównaniu do poprzedniej odsłony jest duży postęp. Gra wygląda obłędnie na silniku Unity.

 

 

Podsumowując

Chciałbym o Syberii: The World Before napisać dużo więcej ale wiązałoby się to z opisaniem części fabuły. Co jednocześnie popsułoby rozgrywkę osobom, które chciałyby sięgnąć po kolejną część przygód Kate Walker lub też chciałyby poznać poprzednie części. A to nie jest moim celem. Syberia: The World Before to gra fabularna, którą należy samemu poznać. Miasto Vaghen ma tak dużo do zaoferowania, że warto zainteresować się grą, a nawet poprzednimi częściami. W grze nie ma tzw. back trackingu. Większość miejscówek odwiedzamy praktycznie raz, poza pensjonatem gdzie Kate wynajmuje pokój. A jeśli przyjdzie wrócić, to jest ku temu powód. Mimo powolnej rozgrywki, nie uświadczymy w grze nudy. Wszystko co się w grze dzieje jest ciekawe i bardzo fajnie zaprezentowane.

 

 

Jednak żeby nie było tak kolorowo, to muszę przyczepić się do kilku kwestii, a dokładniej chodzi o rozwiązanie fabularne, które ma miejsce już prawie na samym końcu gry, gdzie Dana miała się spotkać z… i dalej nie napiszę. Choć rozumiem, że takie rozwiązanie bardziej pasowało do całokształtu, to jednak mnie się nie podobało. Kolejnym aspektem jest zmiana nazewnictwa. Faszyści w grze są przedstawieni jako Brązowy Cień. Po części rozumiem ten zabieg, ponieważ twórcy nie chcieli promować swastyki, która jest zakazanym symbolem w wielu krajach. Natomiast Żydzi zostali nazwani Vageranami. Niektórym może nie odpowiadać fakt, że w Syberii: The World Before nie ma Syberii, bo akcja rozgrywa się w sercu Europy, w wymyślonym mieście Vaghen. Jeśli chodzi o sterowanie w grze to zostało ono poprawione względem poprzedniczki. Nie należy jednak ciągle biegać, bo bardzo łatwo utknąć między teksturami. Oczywiście, da się z nich wydostać, ale ciągłe wpadanie może być irytujące. Dlatego polecam poruszać się chodząc. Tak jak poprzednie odsłony tak i Syberia: The World Before posiada pełny polski dubbing, za który odpowiada Roboto. Jest on wykonany bardzo dobrze. Od siebie grę jak najbardziej polecam i z niecierpliwością czekam na piątą odsłonę. Mam nadzieje, że pojawi się w miarę szybko i zakończy całkowicie historię prawniczki Kate Walker.

 

recenzja, Syberia: The World Before, Syberia

Wczytywanie komentarzy... Komentarz zostanie odświeżony po 00:00.

Zostaw komentarz jako pierwszy.

Zostaw tu swój ślad...
Niezalogowany ?
lub skomentuj jako gość