Pierwsze klawiatury jakich używałem podczas korzystania z komputera nie kosztowały więcej niż 20 złotych, gdyż uważałem, że nie ma sensu inwestować więcej w taki sprzęt. W końcu jednak postanowiłem kupić klawiaturę za dużo większe pieniądze, a była to klawiatura szwajcarskiej firmy Logitech, model diNovo.
DiNovo, był to zestaw, który składał się z czterech elementów: klawiatury, osobnego pada numerycznego z monochromatycznym ekranikiem, myszki oraz odbiornika. Z myszki nigdy nie korzystałem bo nie była zbyt wygodna, numeryczny pad ze względu na ekranik, na akumulatorkach wytrzymywał raptem dwa tygodnie, gdzie sama klawiatura potrafiła wytrzymać dwa miesiące bez wymiany akumulatorków. Klawiatura bazowała na membranowych przyciskach oraz na nożycowym modelu klawiszy, który z biegiem lat ulegał uszkodzeniu. Numeryczny pad jako, że nie był używany robił za dawcę dla padającego systemu nożycowego dla głównej klawiatury. Samą klawiaturę można było używać tylko z PC ze względu na wymagane dodatkowe zasilanie. Mimo iż, klawiatura mogła łączyć się bezprzewodowo za pośrednictwem Bluetooth, to nie dało się jej sparować z innymi urządzeniami. I tak po około siedmiu latach została zamieniona na G910. W międzyczasie w moim życiu przewijały się różne modele klawiatur w tym od firmy Logitech, które były używane do innych urządzeń.

Jeśli chodzi o Logitech G910, jest to bardzo fajna klawiatura, mechanik, z pełnym podświetleniem RGB. Ma jeden mały mankament. Klawiatura jest uwięziona na kablu, co ograniczało ją do używania wyłącznie na biurku ze względu też na jej gabaryty. W zastępstwie do użytku bezprzewodowego miałem klawiaturę mechaniczną, bezprzewodową, z podświetleniem RGB od firmy Drevo. Jednak klawiatura ta potrafiła wytrzymać raptem cztery godziny na baterii. Potrzebowałem czegoś lepszego. Od jakichś trzech lat rozglądałem się za bezprzewodową klawiaturą mechaniczną, z podświetleniem RGB, która potrafiłaby wytrzymać dłużej niż 4 godziny. Tak aby zastąpiła Logitech G910 i klawiaturę Drevo.

Spoglądałem w kierunku starszego modelu Logitech K800, jednak po zasmakowaniu w mechanikach, nie chciałem wracać do klawiatury membranowej. Był już na rynku model G613, w którym brakowało mi kolorowego podświetlenia, znanego z modelu G910. Ciągle czegoś mi w tych klawiaturach brakowało. W roku 2022 postanowiłem ponownie sprawdzić rynek i znaleźć interesujący mnie model. I co ciekawe, znalazło się kilku kandydatów. Jako, że G910 to wysoka klawiatura i nie do końca była wygodna podczas korzystania, do listy oczekiwań doszła klawiatura niskoprofilowa. Taka lista oczekiwań zawęziła się do jednego modelu Logitech G915, następcy modelu G815, która występuje w wersji na kablu.

Budowa Logitech G915
Klawiatura Logitech G915 to bardzo cienka klawiatura o niskoprofilowych przełącznikach mechanicznych podświetlanych RGB. Góra klawiatury wykonana jest z aluminium, natomiast spodnia część wykonana jest z plastiku. W oryginale klawiatura posiada czarne klawisze, które częściowo są podświetlane a częściowo posiadają nadruk. Co jak na klawiaturę z jak najwyższej półki cenowej uważam za dość tanie rozwiązanie. A to nie tylko jeden z minusów jeśli chodzi o klawisze. Bo te w wersji czarnej przy wyłączonym podświetleniu są absolutnie nieczytelne. W dzień da się jeszcze jakoś klawisze odczytać. Natomiast klawiatura jest absolutnie nieczytelna w sytuacji kiedy korzysta się z niej w nocy, przy wyłączonym oświetleniu pomieszczenia oraz kiedy w oprogramowaniu jest włączone czasowe wyłączanie podświetlenie klawiatury. Dlatego ja w swoim modelu zamontowałem białe klawisze pochodzące z modelu TKL. Nie rozumiem dlaczego tylko model TKL otrzymał białe klawisze, które są czytelne praktycznie w każdych warunkach. Nawet przy wyłączonym oświetleniu w pomieszczeniu, samo światło monitora potrafi na tyle oświetlić klawiaturę z białymi klawiszami, że te da się bez problemu odczytać.

Wiele naczytałem się i naoglądałem w internecie o trwałości klawiszy. Dokładniej chodziło o to, aby uważać z ich wyciąganiem i wkładaniem do przełączników, bo mogą się połamać nóżki. Swoją klawiaturę rozebrałem prawie całą. Podczas wymiany klawiszy, które kilkakrotnie wyciągałem i wkładałem nie uszkodziłem żadnego. Nie wiem jakiej siły należy używać, aby połamać nóżki. Jako, że można tylko znaleźć białe klawisze pochodzące z wersji TKL US z małym przyciskiem enter, moja klawiatura ma czarny przycisk enter. Przycisk ściany czy też odwróconego ukośnika zastąpił przycisk strzałki do góry. Nie przeszkadza mi to, a sama klawiatura dzięki temu zabiegowi wygląda bardziej estetycznie.

Przełączniki
Podczas zakupu, można wybrać jeden z trzech rodzajów przełączników jakie oferuje producent. liniowe, sprężynujące oraz klikające. Wybrałem model klikający, bo sprężynujące posiadam w G910 i nie przypadły mi specjalnie do gustu. Wolę jak mi w pewnym momencie przycisk stawia delikatny opór. Porównując je do przełączników Cherry MX blue, przełączniki klikające od Logitech są cichsze i wymagają dużo mniejszej siły nacisku. Co daje dużo lepsze odczucia podczas użytkowania. Oczywiście jest to wyłącznie moja osobista opinia wynikająca z użytkowania różnych przełączników w klawiaturach i można się z nią nie zgodzić.

Podświetlenie
Jeśli chodzi o podświetlenie to tak jak ma to miejsce z produktami u tego producenta, diody RGB mają za zadanie podświetlić klawisz a nie otoczenie wokół niego. Owszem w porównaniu do G910, gdzie praktycznie nie ma mowy aby światło spod klawisza wydostawało się gdzieś na boki, to w modelu G915 mimo wszystko otoczenie przełączników jest delikatnie podświetlone. Dzięki czemu sama klawiatura nie wygląda jak choinka, tak jak ma to miejsce u innych producentów, lecz daje to bardziej estetyczny wygląd.

Muszę się przyczepić do podświetlenia ustawionego w trybie próbnik ekranu, nie jest ono tak dokładne jak w modelu G910. Może to wynikać z próby oszczędności baterii, tak aby dało się dłużej korzystać z klawiatury na jednym ładowaniu.

Bateria
A skoro już o baterii mowa, to należy wspomnieć o czasie działania na jednym ładowaniu. Przy ciągle włączonym oświetleniu i jasności ustawionej na najwyższym poziomie, program G HUB pokazywał, że klawiatura może działać bez przerwy przez 35 godzin. Kiedy zmieniłem ustawienia na takie aby po 15 minutach w klawiaturze wyłączało się podświetlenie, czas ten wydłużył się do kilku dni. Jednak długość działania klawiatury uzależniona jest bardzo od intensywności użytkowania oraz wspomnianego poziomu jasności. Im niżej zejdziemy z poziomem jasności, tym bardziej wydłuża się czas działania na jednym ładowaniu.

Oprogramowanie
Jeśli chodzi o oprogramowanie to jest to znany od lat użytkownikom tej firmy, G HUB. W programie tym można ustawić wszystko co potrzebne, intensywność i czas podświetlenia, rodzaj podświetlenia, skróty klawiszowe, makra dla pięciu programowalnych przycisków. Samo oprogramowanie od lat się specjalnie nie zmienia za bardzo, dzięki czemu nie jest też przeładowane niepotrzebnymi funkcjami.

Użytkowanie i łączność
Jak się korzysta z Logitech G915? Przede wszystkim na pierwszym miejscu wygoda. Kiedy chce siedzę przy biurku, kiedy mam ochotę się odsunąć to się odsuwam i klawiatura ląduje na kolanach. Nie jestem uwięziony kablem, ba nawet ten do ładowania nie musi być podłączony do komputera, tylko może być podłączony do ładowarki USB. Minusem jest zastosowane złącze Micro-USB, gdzie w wielu urządzeniach podczas premiery Logitech G915 w tym samym czasie było już dostępne łącze USB-C. Na samej klawiaturze pisze się bardzo przyjemnie ze względu na niski profil. Ręce zamiast leżeć na ograniczonej wielkością podpórce, spoczywają na biurku, co jest dużo bardziej wygodniejsze dla nadgarstków.

Klawiatura łączy się z komputerem za pomocą technologii Lightspeed i wymagany do tego jest dodatkowy odbiornik. Jeśli posiadasz mysz z podkładką Logitech Play to zapomnij, bo nie da się sparować klawiatury z odbiornikiem od myszy. Tak, czasy gdzie urządzenia firmy Logitech można było łączyć za pomocą jednego świetnego odbiornika Unifying minęły. Ponownie wymagane są osobne odbiorniki dla różnych urządzeń. Plusem w tej całej sytuacji jest to, że do odbiornika od klawiatury można podłączyć inną klawiaturę wykorzystującą tą samą technologię łączności. Tak samo jest w przypadku odbiornika myszy. Oczywiście chwalę sobie to, że w momencie kiedy klawiatura staje się nieaktywna, to po naciśnięciu przycisku od razu jest efekt. Nie ma takiej sytuacji jak w przypadku innych firm, że naciśnięcie jakiegokolwiek przycisku najpierw wybudza klawiaturę, a dopiero potem można pisać. W przypadku technologii Lghtspeed od razu jest efekt naciśnięcia przycisku przy uśpionej klawiaturze. O rolce do regulacji głośności za dużo nie napiszę bo z niej nie korzystam. Regulacja głośności odbywa się u mnie na urządzeniu zewnętrznym.

Podsumowanie
Klawiatura Logitech G915 sprzedawana jest jako klawiatura dla graczy. W mojej osobistej ocenienie to raczej jest zabieg marketingowy, aby sprzedawać ją w wyższej cenie, a ta oscyluje w okolicach jednego tysiąca złotych. Bo sprzedawana jako model premium w takiej cenie nie znalazła by zbyt dużego zainteresowania. Jednocześnie stawia to ten model na najwyższej półce cenowej. W tej cenie widziałbym pełne podświetlane klawisze tak jak w modelu G910. Staram się zrozumieć to drukowanie na klawiszach, czy było podyktowane tym, że ktoś już po wyprodukowaniu kilku tysięcy partii zorientował się, że czarna klawiatura jest mało czytelna bez podświetlenia? Czy faktycznie po prostu przyoszczędzono na pełno podświetlanych klawiszach. Nie wiem...Wiem za to, że białe klawisze bardzo fajnie sprawują się o każdej porze dnia i nocy. Swoją wersję klawiatury trochę zmodyfikowałem tak, aby klawiatura ta wyglądała na bardziej oryginalną niż na produkt dla graczy. Tak, pisze to osoba, która wstawiła klawisze W A S D w kolorze czerwonym. Ale uważam, że klawiatura dzięki temu wygląda dużo ciekawiej. Dla ciekawych, u mnie klawiatura wytrzymuje około sześciu dni na jednym ładowaniu. Oświetlenie ustawione mam na maksymalny poziom. Wyłącza się ono w momencie kiedy klawiatura usypia po 15 minutach. Od siebie model G915 jak najbardziej polecę, ale tylko w wersji TKL z białymi klawiszami. Ewentualnie brać pełną klawiaturę oraz kupić dodatkowe białe klawisze i wymienić.
Recenzja klawiatury Logitech G915 powstała po około trzech miesiącach użytkowania.