Żyjemy w coraz to dziwniejszych czasach. W samochodach pojawiły się kamerki rejestrujące, a to dlatego, że dość często jest trudno dowieść swojej niewinności w przypadku kolizji, czy też wypadku. W przypadku domu standardem jest montowanie monitoringu zewnętrznego. Wszystko po to, aby odstraszyć potencjalnych intruzów. A co w przypadku monitoringu wewnętrznego?


Zacznijmy od plusów i minusów montowania monitoringu wewnętrznego. Na pewno takie urządzenie przyda się w sytuacji kiedy mamy małe dziecko i śpi ono w osobnym pokoju. Oczywiście w takiej sytuacji musimy posiadać kamerę, która jest w stanie monitorować również dźwięk. Monitoring wewnętrzny przyda się też w różnego rodzaju biurach. Nie muszę pisać, że w obecnych czasach mamy do czynienia z różnymi osobami, które nie zawsze potrafią się zachować odpowiednio w danym miejscu. Zwierzęta w zagrodach gospodarstwa domowego też dobrze mieć pod okiem, zwłaszcza jeśli mieszkamy blisko lasów, lub miejsc gdzie jest dużo dzikiej zwierzyny. Można też taki monitoring zamontować w domu. Jednak ja osobiście poleciłbym tylko monitorowanie drzwi lub okna jako alternatywę dla monitoringu zewnętrznego.


Bezpieczeństwo

Najważniejsza zasada korzystania z jakiegokolwiek monitoringu jest taka, aby nie wystawiać kamer na zewnętrzne serwisy. Wiele osób decyduje się na takie rozwiązania by mieć stały podgląd na swoje włości, zapominając o tym, że w takiej sytuacji nie tylko oni mogą mieć dostęp do kamer. Niby nic wielkiego, ale jeśli zdecydujemy się monitorować całe pomieszczenia, to osoby postronne, którym uda się uzyskać dostęp do naszego sprzętu będą wiedziały kiedy ktoś jest w domu, a kiedy go nie ma. Pomijam już fakt, że wiele osób nie zabezpiecza odpowiednio dostępu do swoich kamer, przez co wielu dowcipnisiów wykorzystuje ten fakt do nękania, wyśmiewania, czy też publikowania podglądu z tych kamer na różnych portalach społecznościowych. Dlatego, jeśli zdecydujemy się na monitoring wewnętrzny, który obejmuje całe pomieszczenia nie udostępniajmy podglądów z urządzeń w internecie.

 


Sprzęt

Jeśli chodzi o rynek urządzeń do monitoringu zewnętrznego, to wybór jest naprawdę duży. Inaczej wygląda sytuacja w przypadku monitoringu wewnętrznego. Z pomocą przychodzi nam urządzenie takie jak Tapo C200, które idealnie sprawdzi się do takich zastosowań. Sama kamera jest mała. Ma wymiary 120 mm wysokości i około 850 mm średnicy czy jak kto woli szerokości. Tapo C200 to kamera, która działa wyłącznie poprzez Wi-Fi, więc próżno szukać wejścia LAN. Za to jest w niej wmontowane wejście na kartę microSD, które jest w stanie obsłużyć karty o wielkości do 128 GB. Znajdziemy też wejście na zasilacz, który posiada kabel o długości 3 m, dzięki czemu łatwiej będzie się podłączyć do oddalonego gniazdka. Pobór mocy urządzenia w trybie dziennym to około 2,5 Wat, natomiast w trybie nocnym, zużycie wzrasta do 3 Watów. Jeśli zdecydujemy się na poruszanie kamerą, a jest możliwość regulacji tej kamery w poziomie i pionie, to możemy skierować jej oko w interesujące nas miejsce. Wówczas pobór energii podczas pracy silniczków, wzrasta do 4,5 Watów. Tak jak wspomniałem kamera działa w trybie dziennym i nocnym lub w trybie auto. Dzięki wbudowanemu czujnikowi oświetlenia, kamera będzie sama przełączać się w wybrany tryb w zależności od pory dnia. Tapo C200 posiada wbudowany mikrofon oraz głośnik. Nie wiem czy to wina mojego mikrofonu w telefonie, ale dźwięk jaki wydobywa się z głośniczka jest na bardzo niskim poziomie. Kamera jest w stanie zarejestrować obraz w rozdzielczości Full HD 1920x1080 w 15 kl/s.


Konfiguracja

Aby móc zacząć korzystać z naszej kamery Tapo C200 musimy posiadać smartfona wyposażonego w system Android lub IOS. Nie ma żadnego oprogramowania dostępnego na komputery, dzięki któremu bylibyśmy w stanie skonfigurować kamerę. Aby skonfigurować kamerę Tapo C200, w pierwszej kolejności musimy zarejestrować się w usłudze Tapo, kiedy już to uczynimy i zalogujemy się na swoje konto, to w następnej kolejności, łączymy się z kamerą poprzez Wi-Fi. W aplikacji zostaniemy poinformowani, że do działania potrzebna jest bezprzewodowa sieć domowa. I to jest kolejny wymóg jaki należy spełnić aby w ogóle móc korzystać z tego urządzenia. Po podłączeniu kamery z naszą siecią bezprzewodową, musimy przełączyć na tą sieć również smartfon. Nie wiem czy hasło do sieci jest szyfrowane w urządzeniu, ale przed podłączeniem jej do sieci Wi-Fi wyskoczyło mi okienko z nazwą bezprzewodowej sieci i niezaszyfrowane hasło do niej. W sumie nie do końca rozumiem takie praktyki, nie będę się czepiał, bo samo wpisane hasło jest ukryte.

 

Po wszystkim kiedy już się zalogujemy, połączymy kamerę z siecią Wi-Fi możemy przejść do korzystania z urządzenia. Aplikacja jest prosta w użyciu i nie wymaga jakieś wiedzy z zakresu IT. Na stronie głównej mamy informację o podłączonych urządzeniach, po kliknięciu w kamerę Tapo C200 otwiera nam się panel do sterowania urządzeniem.

 

Mamy tam dostępny podgląd, który możemy podzielić na więcej okienek jeśli posiadamy więcej urządzeń. Jest możliwość robienia zdjęć, nagrywania podglądu na telefon oraz podgłoszenia mikrofonu zamontowanego w kamerze. Mamy również możliwość mówienia przez kamerę, ustawiania kamery w kierunku jaki nas interesuje a także opcję przesyłania dźwięku w obie strony. Tryb prywatny, który należy stosować przy podłączonej kamerze z internetem, wyłączenie alarmów, oraz dostęp do nagrań.

 


W zakładce ustawienia, możemy zmienić nazwę urządzenia jak również mamy podaną informacja o połączeniu Wi-Fi. Poniżej możemy ustawić lokację i zmienić czas. W zakładce kontrola kamery, możemy włączyć lub wyłączyć wykrywanie ruchu, jest dostęp do pamięci karty SD o ile taką zamontujemy w urządzeniu, oraz jest opcja restartu urządzenia. Zalecane jest restartowanie kamery raz na 24 godziny w celu poprawnego jej działania.

 


Ustawienia zaawansowane skrywają konto kamery, które jest wymagane do połączeń RTMP oraz ONVIF. Możemy włączyć opcje poprawy obrazu, włączyć lub wyłączyć informacje, które pojawiają się na nagraniu, typu data, godzina i nazwa. Jest też tryb prywatności, który po uruchomieniu blokuje możliwość streamowania lub nagrywania obrazu. Znajdziemy też ustawienie tyczące się balansu oświetlenia. Przedostatnią opcją jest włączenie lub wyłączenie diagnostyki jeśli mamy problemy z kamerą, jednak aby logi zapisywały się, potrzebna jest karta SD. Na samym końcu mamy opcję do kalibracji kamery Tapo C200.


Podsumowanie

Kamera Tapo C200 to kompletne urządzenie, które posiada bardzo dużą ilość ustawień. Jeśli kamera wykryje ruch to powiadomienie przyjdzie na nasz telefon. Tryb nocny, połączenie z zewnętrznymi usługami, dzięki czemu możemy takie urządzenie dodać do istniejącej już infrastruktury monitoringu. Jedyne do czego się doczepię to niska ilość klatek, bo kamera rejestruje tylko w 15 klatkach na sekundę. Kamera Tapo C200 posiada funkcję zapisywania pozycji dzięki czemu można bardzo szybko przejść do interesującego nas miejsca, za pomocą jednego dotknięcia w smartfonie. Obraz z kamery jest wyraźny i czytelny jak i w trybie dziennym tak i w trybie nocnym. Koszt kamery Tapo C200 to około 140 złotych.

 

Publikacja: Sebastian Kubiak

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

­