Coraz częściej sięgamy po dyski SSD, aby działały one jako dysk systemowy. Jednak producenci gier widząc potencjał jaki drzemie w tej technologii polecają je do samych gier. Różnica cenowa między dyskami talerzowymi o dużej pojemności a dyskami SSD o podobnej wielkości to przepaść. Na chwilkę obecną za cenę dysku talerzowego o pojemności 8 TB dostaniemy dysk SSD o pojemności tylko 2 TB. Jednak na korzyść dysku SSD pod slotem m.2 przemawiają prędkości zapisu i odczytu.


Platforma testowa

Głównym bohaterem testów jest Sabrent Rocket Q 2 TB a jego konkurentami będą 500 GB dysk Samsunga 970 EVO, 120 GB dysk SSD Transcend pod złącze sata, oraz dwa dyski talerzowe, 2,5 calowy 750 GB dysk WD black i 10 TB dysk Seagate Barracuda Pro. Specjalnie do testów wybrałem dyski różnej maści i wielkości aby pokazać jak bardzo różnią się od siebie użyte w nich technologie. Dyski podpięte są pod płytę główną Asus ROG Strix x570 ze wsparciem dla PCI-E 4.0. Mózgiem operacji jest procesor AMD Ryzen 9 3950x tak, aby nie było żadnych opóźnień.

 


Deklarowane prędkości przez producentów dla dysków talerzowych są obłożone limitem prędkości kontrolera SATA. Dysk SSD na Sata to okolice 500 MB/s. Natomiast deklarowane prędkości w odczycie i zapisie sekwencyjnym dla Samsung EVO to 3300 MB/s odczytu i 2800 MB/s zapisu. Jeśli chodzi o dysk Sabrenta to jego prędkości przedstawiają się następująco: 3200 MB/s odczytu oraz 2900 MB/s zapisu. Oba dyski działają w technologii PCI-E 3.0. Miejsce na dyskach nie jest nawet zapełnione do połowy, tak aby żaden z dysków nie zwalniał podczas testów. Do samych testów użyłem programu Crystal Disk Mark w wersji siódmej. Ustawienia standardowe, wielkość pliku 1 giga, liczba testów 5, przerwa 5 sekund.


W pierwszej kolejności do testów zostały poddane dwa dyski talerzowe. W przypadku dysku WD Black, który ma już swoje lata jak widać jest bez polotu. W sekwencyjnym zapisie średnia prędkość w zapisie i odczycie to 87 MB/s. Jeśli chodzi o zapis losowy jest bardzo słabo.

 


Nie lepiej się ma dysk od Seagate. Barracuda Pro w sekwencyjnym odczycie osiągnęła średnio 170 MB/s natomiast dużo lepiej radzi sobie w zapisie, bo średnio 200 MB/s. Jeśli chodzi o zapis losowy to jest tylko trochę lepiej w porównaniu z dyskiem WD Black ale wciąż bez rewelacji.

 


Jak pokazały testy nie bez powodu dyski talerzowe powoli odchodzą w zapomnienie. Przy takich prędkościach to nie ma co myśleć o jakimś sensownym działaniu komputera. Owszem jeśli chodzi o miejsce per złotówka to wciąż jest to opłacalne rozwiązanie. Zwłaszcza, że awaryjność tych dysków jest na niskim poziomie. Jednak dyski te już od dawna nie nadają się pod system, bo wyparły je dyski SSD pod Sata, które są znowu wypierane przez dyski NVMe pod port m.2.


Jedyny obrońca dysków SATA SSD w zestawieniu pokazuje, że mimo lat standard Sata 3 nadal ma się dobrze i można na nim uzyskać całkiem dobre prędkości. Wciąż to dobra alternatywa dla dysku systemowego o ile ktoś nie posiada portów m.2. Pomijam fakt, że deklarowana prędkość odczytu dla dysku Transcend to 550 MB/s, bo w teście dysk ten jak i w odczycie tak i zapisie sekwencyjnym osiągnął prędkości 470MB/s. Jest też dużo lepiej dla odczytu i zapisu losowego dla szesnastu wątków. Jeśli chodzi o losowy zapis dla jednego wątku jest też przyzwoicie, jeśli patrzeć na to co pokazały dyski HDD.

 


Ale przecież test nie tyczy się ani dysku HDD ani dysku SSD pod Sata tylko dysków, które wykorzystują technologię m.2 gdzie przy wersji PCI-E 3.0 przy wykorzystaniu 4 linii można osiągnąć prędkości do 4 Gbit/s przepustowości i jest to w miarę realne do osiągnięcia w odróżnieniu od portu SATA3, którego prędkość deklarowana to 6 Gbit/s, a prędkości jakie się osiąga są mizerne.


Na pierwszy ogień poszedł weteran dysków m.2 czyli Samsung 970 EVO. Deklarowane prędkości odczytu przez producenta to 3300 MB/s gdzie w teście sekwencyjnym dysk ten rozpędził się do 3500 MB/s. Prędkości zapisu według producenta to maksymalnie 2500 MB/s i jest tyle ile producent faktycznie oferuje. Podczas losowego zapisu i odczytu przy szesnastu wątkach różnica to prawie 1000 MB/s na rzecz zapisu.

 


I przechodzimy do bohatera tego testu, czyli dysku Sabrent Rocket Q. Producent zapewnia, że dysk rozpędzi się w odczycie sekwencyjnym do prędkości 3200 MB/s a zapis będzie oscylował w granicach 2900 MB/s. O ile w przypadku zapisu mamy nawet większą prędkość, bo jest ponad 3000 MB/s, tak jeśli chodzi o odczyt brakuje 100 MB/s do deklarowanej prędkości producenta. W przypadku dysku Samsunga dopiero przy testach losowych wyszło, że dysk ten jest szybszy w zapisie, tak przy dysku od Sabrenta już w drugim teście sekwencyjnym wyszło, że osiąga on dużo większe prędkości zapisu. W testach losowych Dysk Sabrent Rocket Q nie ma sobie równych. Z bardzo dużą przewagą zwłaszcza w zapisie dominuje nad dyskiem Samsunga.

 


Opłacalność

Dochodzimy do kwestii opłacalności zakupu dysków pod port m.2. Na chwilę obecną jeśli chodzi o dyski 500 GB czy też 1 TB cenowo jest całkiem przyzwoicie. Jeśli chodzi o dyski 500 GB dostaniemy takie za kwotę w okolicach 200-300 złotych. Dyski 1 TB to koszt już około 500 złotych. Jeśli chodzi o dysk Sabrent Rocket Q w wielkości 2 TB to koszt takiej zabawy podnosi się już do ponad 1 tys. złotych. Jeśli chcielibyśmy iść dalej za ciosem i zakupić dysk z tej firmy w wielkości 4 TB to musimy ponieść koszt około 3400 złotych, co już jest bardzo dużą kwotą. Ale jeśli ktoś sobie wymyśli, że chce dysk 8 TB bo i taki znajdziemy na rynku, koszt takiego cacka to około 7 tysięcy złotych, co jest astronomiczną kwotą, tym bardziej, że cały czas mowa o dyskach pod PCI-E 3.0. O cenach pod PCI-E 4.0 może lepiej już nie będę wspominał.

 


Podsumowując

Jeśli chodzi o dysk Sabrent Rocket Q w wersji 2 TB to jest to udany model. Prawie osiąga deklarowane prędkości producenta jeśli chodzi o odczyt sekwencyjny. Natomiast jeśli chodzi o zapis sekwencyjny czy też losowy to bez problemu bije on popularnego Samsunga 970 EVO. Jeśli chodzi o paczkę i sposób w jaki dysk jest dostarczany, to nie ma się czym przejmować dysk jest transportowany w metalowym pudełku, które wygląda jak stare pudełko na miętówki. Cenowo nie jest może kolorowo, ale dyski od innych producentów tej samej wielkości znajdziemy w dużo wyższych cenach, o ile posiadają oni tak duże dyski w swoich ofertach. Na chwilę obecną tylko Sabrent oferuje dyski o wielkości 8 TB. Z czystym sumieniem mogę polecić dysk w wersji 2 TB bo jest wart wydania każdej złotówki.

 

Publikacja: Sebastian Kubiak

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

­