Robot Toyoty gra w kosza

Są ludzie, którzy zawsze znajdą sobie ciekawe hobby. Rok temu grupa inżynierów Toyoty w wolnym czasie zbudowała robota o nazwie CUE, który wykonuje perfekcyjne rzuty do kosza za trzy punkty. Projekt spodobał się władzom Toyoty i trafił do specjalistów od robotyki i sztucznej inteligencji. Toyota zaprezentowała jego nową, trzecią generację.

 

Nowy prototyp CUE3 Toyoty został wyposażony w sztuczną inteligencję, której celem jest zapewnienie 100-procentowej pewności rzutu. Pierwszy pokaz najnowszego prototypu CUE3 miał miejsce w poniedziałek, a 10 kwietnia robot zostanie zaprezentowany w przerwie meczu Ligi B między drużynami Alvark Tokyo a Sun Lockers Shibuya. Maszyna ma 207 cm wysokości i wykorzystuje czujniki umieszczone na tułowiu do trójwymiarowego mapowania otoczenia. Kiedy zlokalizuje kosz, uruchamia siłowniki w rękach i nogach, by oddać rzut.


Podczas pokazu w Tokio nowy robot wykonał osiem rzutów, trafiając pięć razy. Jak zapewniają jej twórcy, problemy z celnością wynikały ze spadków napięcia elektrycznego. Konkurent robota i gość pokazu, koszykarz Yudai Baba, także chybił kilkakrotnie. Koszykarz zespołu Alvark Tokyo prawdopodobnie zagra w reprezentacji Japonii na Olimpiadzie w Tokio 2020.


Pomimo dużej precyzji i pewności ruchów, roboty wciąż nie mają tych samych umiejętności, co prawdziwi koszykarze. Zapytany o to, kiedy roboty będą w stanie biegać, kozłować i robić wyskoki jak zawodnicy NBA, Tomohiro Nomi, jeden z inżynierów CUE 3, odpowiedział, że prawdopodobnie taki poziom rozwoju robotyki osiągniemy za 20 lat.


Zaczęło się od hobby

Pierwszy, amatorski CUE to była w gruncie rzeczy prosta maszyna zbudowana dla rozrywki, której celność inżynierowie Toyoty wypracowali metodą prób i błędów. Zespół pokazał gotowego robota podczas lokalnego wydarzenia w Tokaikai i na tym zamierzał zakończyć swój hobbystyczny projekt. Pokaz zwrócił jednak uwagę managerów drużyny Alvark Tokyo, którzy 28 marca 2018 roku zaprezentowali robota podczas przerwy w połowie meczu. CUE pokonał wówczas w rzutach wolnych dwóch zawodowych koszykarzy. Film rejestrujący jego wyczyny obejrzało ponad 300 tys. widzów.


Zróbmy to na poważnie

Projektem zainteresowała się Toyota, która postanowiła go rozwinąć w profesjonalnych warunkach. Program został przeniesiony z nieformalnego, choć liczącego ponad 70 lat klubu dla pasjonatów Toyota Technical Association, najstarszej organizacji wolontariackiej w strukturach Toyoty, do centrum rozwojowego Future Athletes Center AI Athlete Robot Development Group, gdzie zaczęto pracować nad nową wersją robota, tym razem wyposażoną w sztuczną inteligencję.


Kultura popularna inspiracją

Sztuczna inteligencja to system, który podejmuje inteligentne decyzje i wykonuje złożone zadania, jednak wcześniej wymaga nauki – to znaczy musi otrzymać dużą porcję informacji. Zespół nowego prototypu CUE właśnie dyskutował nad tym, ile danych tak naprawdę będzie potrzebował ich robot, kiedy jeden z inżynierów przypomniał popularną mangę Slam Dunk, której akcja rozgrywa się w środowisku koszykarzy. Główny bohater, Hanamichi Sakuragi, przed ważnym meczem w ramach treningu wykonał 20 tys. rzutów z wyskoku, co zapewniło jego drużynie zwycięstwo. To zainspirowało inżynierów Toyoty do sprawdzenia, czy są w stanie zbudować robota, który dzięki sztucznej inteligencji potrafi obliczyć odległość do kosza i wykonać celny rzut za każdym razem.


Koszykarz ze sztuczną inteligencją

CUE2, druga generacja robota Toyoty, miał swój debiut pół roku po poprzedniku. Nowy prototyp był wyposażony w sztuczną inteligencję i potrafił wykonywać celne rzuty nawet z większej odległości niż rzut za 3 punkty. Sześć miesięcy pracy wystarczyło także, by pozbawić robota podestu, do którego był przymocowany pierwszy prototyp, i zastąpić go niezależnymi stopami.


Wsparcie zespołu Partner Robot Toyoty

Zespół pracujący nad CUE2 skorzystał z pomocy naukowców z programu Partner Robot. Jest to szeroko zakrojony program, istniejący od 2004 roku, który opracował bogatą gamę robotów wspierających osoby starsze, chore i niepełnosprawne w codziennym życiu, specjalistycznych robotów rehabilitacyjnych, a także robotów humanoidalnych.

 


Drukuj   E-mail
Publikacja: Sebastian Kubiak

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież