Projektor do niedrogiego kina domowego

Kino domowe z projektorem kusi nie tylko dużą przekątną wyświetlanego obrazu, ale też niepowtarzalnym klimatem. Oto kilka rad dla tych, którzy chcieliby sobie sprawić projektor pod choinkę.

 

Projektory są z zasady dedykowane kinomaniakom. Jeśli regularnie korzystamy z serwisów VOD takich jak Netflix czy HBO GO, to warto zarezerwować w salonie ścianę na kino domowe z prawdziwego zdarzenia. Pozornie taka inwestycja może wydawać się sporym wydatkiem, jednak patrząc na ceny telewizorów o dużych przekątnych, łatwo dojść do wniosku, że projektor jest korzystnym wyborem. Przykładowo, ekran o przekątnej 92 cale oferuje powierzchnię większą od czterech telewizorów o przekątnych 42 cale.

 

Rozdzielczość Full HD czy 4K?

Scenariusz zakładający samodzielną aranżację kina domowego, w którym chcemy osiągnąć najlepszy efekt możliwie najniższym kosztem, ogranicza nas do modeli ze średniej półki. Przy budżecie ponad 4300 zł możemy rozważyć kino domowe z rzutnikiem UHD 4K. Jeśli fundusze są skromniejsze, zostają nam modele o rozdzielczości Full HD.

 

Podstawowe modele projektorów Full HD zapewniają wyższą jasność niż podstawowe modele o rozdzielczości 4K. Przykładowo model Optoma HD27e, który kosztuje nieco ponad 2000 zł, świeci z mocą 3400 ANSI lumenów. Wyświetlany obraz będzie widoczny nawet w niezaciemnionym pomieszczeniu. Projektory 4K oferują bardziej szczegółowy obraz, ale świecą słabiej. Niech za przykład posłuży Optoma UHD300X. Model ten kosztuje około 4300 zł, co jest konkurencyjną ceną za rozdzielczość UHD 4K, świeci jednak z mocą 2200 ANSI lumenów. Instalując takie urządzenie w salonie, musimy pamiętać o żaluzjach lub roletach.

 

Projektory Full HD są też mniejsze – niektóre wręcz można nazwać mobilnymi. Modele 4K cechują się natomiast lepszą kulturą pracy, ale wymagają więcej miejsca i bardziej przemyślanej instalacji.

 

Instalacja – ile miejsca potrzeba na kino domowe?

Na początek rozwiejmy mit, który mówi o tym, że projektor wymaga bardzo dużego pomieszczenia, a najlepiej dedykowanej salki kinowej. Nie jest to prawdą. Przy odrobinie wyobraźni kino domowe z projektorem możemy urządzić również w mieszkaniu.

 

Dostępność na rynku projektorów krótkiego rzutu lub ultrakrótkiego rzutu daje spory komfort w tej materii. W niewielkim pokoju nie stworzymy co prawda niedrogiego kina 4K, ale Full HD na 100 calach jest jak najbardziej osiągalne. Wybierając urządzenie, musimy zwrócić uwagę na tzw. współczynnik projekcji.

 

O co chodzi? O to, jak blisko ściany lub ekranu projekcyjnego musimy ustawić nasz rzutnik, aby osiągnąć określoną przekątną obrazu. Producenci projektorów udostępniają na swoich stronach internetowych aplikacje, które są w stanie nam pomóc w doborze urządzenia – kalkulatory odległości projekcyjnej.

 

Czym niższy współczynnik projekcji, tym bliżej ekranu może stać rzutnik. Absolutnymi rekordzistami są tu modele ultrakrótkiego rzutu (skrót UST, z ang. ultra‑short throw). W ich wypadku projekcja obrazu odbywa się bezpośrednio na ścianie, pod którą ustawimy urządzenie. Wspomniane 100 cali jest osiągalne przy instalacji projektora na szafce dedykowanej pod telewizor – zaledwie 40-60 cm od ekranu. To wygodne rozwiązanie, ponieważ nie powoduje konieczności instalacji żadnych uchwytów. Projektor stojący na szafce możemy spiąć krótkim kablem HDMI z odtwarzaczem Blu-Ray, tunerem TV, komputerem lub konsolą. Jedyne o czym należy pamiętać, to dobre wypoziomowanie rzutnika.

 

Modele UST są droższe niż rozwiązania klasyczne, ale dysponując budżetem rzędu 5300 zł, możemy bez problemu zakupić takie urządzenie. Przykładowym modelem Full HD jest Optoma HD31UST. Jeśli chodzi o projektory UST oferujące rozdzielczość UHD 4K, takie urządzenia są dostępne, ale ich ceny zaczynają się od kilkunastu tysięcy złotych.

 

W przypadku pozostałych modeli – krótkiego lub standardowego rzutu – projektor najwygodniej podwiesić pod sufitem. Jest to preferowana metoda w przypadku instalacji urządzenia na stałe, choć możemy także ustawić go w dedykowanej wnęce lub na półce naprzeciwko ekranu. Należy pamiętać, że czym wyższy jest współczynnik projekcji, tym dalej rzutnik musi znaleźć się od ściany, na której będziemy wyświetlać obraz.

 

Dla urządzeń krótkiego rzutu (skrót ST, z ang. short throw) optymalna odległość to zwykle od 100 do 250 cm. Czym większy dystans, tym większa przekątna wyświetlanego obrazu. Jeśli mamy możliwość umieścić projektor jeszcze dalej, wtedy można rozejrzeć się za modelami o standardowej ogniskowej – są one najtańsze.

 

Jeśli marzymy o kinie domowym w rozdzielczości UHD 4K w niewielkim pomieszczeniu, przy ograniczonym budżecie, nie mamy wyjścia – pozostaje jedynie standardowy rzut. Technologia 4K tanieje, ale nie na tyle, by zaoferować w przystępnej cenie jednocześnie wysoką rozdzielczość i krótką ogniskową.

 

Technologia – obraz i korekcja

Na rynku projektorów dominują dziś dwie technologie – 3LCD oraz DLP. Wybór nie jest prosty, ponieważ każde z tych rozwiązań oferuje dobre parametry obrazu, a diabeł tkwi w szczegółach.

 

Jedną z zalet technologii DLP jest głębsza czerń, co przekłada się na wysoki kontrast obrazu. W kinie domowym ma to niebagatelne znaczenie. DLP trzyma też zbliżone parametry wyświetlania obrazu w całym cyklu życia lampy, więc nie będziemy obserwować efektu „wypalania” się projektora. Technologia 3LCD oznacza za to nieco niższe zużycie energii przy porównywalnej jasności.

 

Jeśli w naszym domowym kinie mamy możliwość instalacji projektora idealnie naprzeciwko ekranu, to nie musimy bardzo przejmować się korekcją obrazu. Jednak jeśli planujemy podwiesić urządzenie pod sufitem, musimy uwzględnić, że nie będzie ono umieszczone idealnie w osi i obraz będzie wymagał korekcji trapezowej. Najtańsze modele wymagają ustawienia korekcji ręcznie – przyciskami na urządzeniu lub pilotem. Średnia półka cenowa oferuje często korekcję automatyczną. W obu przypadkach, jeśli korekcja będzie oparta na cyfrowym algorytmie, musimy liczyć się z niewielkim pogorszeniem jakości obrazu.

 

Alternatywą jest funkcja lens shift, gdzie korekcję przeprowadzamy ręcznie przy pomocy pokrętła, ale manipulujemy obiektywem. Warto zwrócić uwagę, czy wybrany przez nas model projektora posiada taką funkcję. To mocny atut, ponieważ korekcja ta jest bezstratna.

 

Ekran czy ściana?

W warunkach niezbyt rozbudowanego kina domowego możemy oszczędzić na ekranie i pokryć ścianę specjalną farbą. Należy jedynie mieć na uwadze, że ściana musi być prosta i gładka. Farba projekcyjna pozwala dosłownie „namalować” sobie ekran, a jedną z zalet tego rozwiązania jest dobór koloru.

 

Przykładowo fragment ściany przeznaczony do projekcji możemy pokryć dedykowaną szarą matową farbą, co pozwoli podbić głębię czerni wyświetlanego obrazu. Koszt farby wystarczającej do przygotowania ekranu o przekątnej od 100 do 120 cali – zakładając, że będziemy w stanie całość pracy wykonać sami – nie powinien przekroczyć 500 zł.

 

W każdym innym scenariuszu – szczególnie jeśli nie ufamy fachowcom, którzy wykańczali nasz dom lub mieszkanie – najbezpieczniej jest zakupić ekran. Rozwijany ekran elektryczny to wydatek rzędu 1000 złotych, choć nie brakuje modeli droższych. Bardziej ekonomiczny będzie ekran ramowy, ale w ten sposób ścianę adaptujemy na stałe dla potrzeb kina domowego. Patrząc na niego, ciężko będzie się powstrzymać przed włączeniem projektora i obejrzeniem kolejnego odcinka ulubionego serialu.

 


Drukuj   E-mail
Publikacja: Sebastian Kubiak

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież