Najzimniejsza premiera tego roku?

Studio 11bit słynie z ciekawych i trudnych gier. Poprzedni tytuł The war of mine nie dość, że poruszał trudny temat wojny, to jednocześnie starał się nakreślić skale problemu jednostki. Była to gra, gdzie kilkuosobowa grupa ludzi, musiała się zmagać nie tylko z brakiem jedzenia, zimnem, ale także zagrożeniami jakie niesie ze sobą wojna.


Zupełnie inaczej jest w przypadku Frostpunk. W tej grze nie dostajemy do kontrolowania małej grupy bohaterów, lecz decydujemy o losie kilkudziesięciu ludzi, którzy zmagając się z niewyobrażalnym zimnem muszą wybudować nowe miasto. Miasto, które musi zostać przygotowane do nadchodzącej fali niespotykanych dotąd minusowych temperatur. Właśnie to jest głównym elementem gry, ciągła walka o surowce, jedzenie, o utrzymania ciepła w mieście, tak by ludzie nie chorowali. W grze Frostpunk twórcy postawili na bardziej rozbudowaną ekonomię, jednak mimo dużej liczebności nie można pozwolić sobie na zbyt duże straty w ludziach. Ponieważ bardzo ciężko jest uzupełnić braki w szeregach.

 


Fabularnie

Gra rozpoczyna się krótkim intro, z którego dowiadujemy się, że część mieszkańców Londynu postanowiła wziąć sytuacje w swoje ręce i opuścić miasto w poszukiwaniu lepszego miejsca, w którym będą w stanie przeżyć niekończącą się zimę. Nie było by nic w tym dziwnego gdyby byli by to mieszkańcy Moskwy, ale Londyńczycy, którzy przy -5 palą na potęgę jakoś słabo pasują mi do tej opowieści. Tym bardziej że temperatura bazowa w głównym wątku zaczyna się od -20 stopni i potrafi spaść dużo niżej. Na nieszczęście naszych bohaterów, opowieści o ciepłej północy okazują się mrzonkami i kiedy tracą część ekipy postanawiają założyć miasto gdzieś pośrodku niczego. I od tego momentu to ty graczu decydujesz o losie pozostałych żyjących.

 

Opisałem tylko jeden z trzech dostępnych scenariuszy gry, ponieważ po ukończeniu wątku głównego, możemy zmierzyć swoje siły w innych mniejszych scenariuszach, które mają zupełnie inne cele oraz możliwości rozbudowy miast.


Mechanicznie

Frostpunk daje nam wybory jeśli chodzi o to kto co ma robić. Możemy zdecydować czy dzieci mają się uczyć, czy może lepiej aby ich małe rączki przydały się do zbierania surowców lub do pracy w fabryce. Każda z takich decyzji ma swoje konsekwencje i wpływa na morale oraz rozwój miasta. A w mieście o ile na początku rozgrywki nie musimy dbać o ciepło i nikt zbytnio nie będzie marudził, tak w późniejszym etapie jest to główny czynnik, który potrafi zaważyć na wszystkim. Dlatego celem gracza jest umiejętne rozdysponowanie ludzkich rąk, tak aby nie zabrakło węgla na ogrzewanie, surowców na rozbudowę , czy też jedzenia. A należy pamiętać, że do wykarmienia mamy grupę kilkudziesięciu ludzi. To od gracza będzie zależało czy stworzy społeczeństwo oparte na religii, czy może wprowadzi dyktaturę gdzie obywatel będzie tylko pionkiem. Jeśli chodzi o wsparcie czy też przeszkadzanie przez system gry, to podczas rozgrywki zauważyłem, że kiedy idzie nam całkiem dobrze gra potrafi rzucać kłody pod nogi i w sytuacji gdzie niczego nie brakuje może okazać się, że po kilku dniach nie będziemy w stanie dalej egzystować. Co może zakończyć się wygnaniem lub co gorsza straceniem na szubienicy przy asyście niezadowolonych mieszkańców.

 


Technicznie

Frostpunk to kolejna gra, która jest kolejnym udanym tytułem studia 11bit, jednak jeśli chodzi o aspekty techniczne nie jest już tak dobrze. Jednocześnie kiedy nasze miasto będzie się rozrastało licznik fpsów w grze będzie drastycznie spadał. Kiedy już byłem przy końcówce głównego scenariusza, licznik potrafił pokazać 20 klatek. Jak widać silnik na którym została stworzona gra nie do końca potrafi sobie poradzić z liczną ilością obiektów i różnej maści efektów na ekranie. A szkoda bo potrafi to być bardzo uciążliwe zwłaszcza, że gra potrafi wciągnąć na długie godziny.


Rozgrywkowo

Z udostępnionych trzech scenariuszy udało mi się doprowadzić do końca dwa. Na jednym, który wyglądał na dość łatwy poległem bardzo szybko. Stało się to dlatego, iż scenariusz ten miał wyłączone kilka rozwiązań przez co miałem mały problem aby poprowadzić rozgrywkę tak aby udało się wykonać na czas misję główną. Jeśli mowa o czasie, to większość misji w tej grze należy wykonywać w ściśle określonych dniach, które odlicza się za pomocą paska. Po najechaniu na niego kursorem zostanie pokazana dokładna ilość dni która pozostała do wykonania zadania. Podczas rozgrywki odniosłem wrażenie, że zabrakło trochę balansu, bo jak już wspomniałem wcześniej, gra potrafi karać jak idzie nam za dobrze i pomagać kiedy jest źle, dzięki czemu dosłownie udało mi się przelecieć finał gry. Zbieranie surowców jak na moje oko jest zbyt trudne, a zdarzenia losowe potrafią nieźle namieszać przez co część graczy może się zniechęcić do tytułu.

 

Klucz do gry udostępniła firma GOG.com.


Drukuj   E-mail
Publikacja: Sebastian Kubiak

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież