Musisz zaszaleć na imprezie apres-ski

Technologie i gry

Sezon narciarsko-snowboardowy w pełni, a warunki w górach dla wielbicieli białego szaleństwa są idealne. Jednak ten sport to nie tylko frajda związana z jazdą, prędkością i doskonaleniem umiejętności technicznych. To także imprezy apres-ski po zamknięciu stoku, z dynamiczną muzyką, tańcami, drinkami i celebrowaniem narciarskiej pasji. Często lepsze niż sztampowa balanga na wakacjach all inclusive przy basenie i z widokiem na palmy, niczym z tandetnego klipu reklamowego.

 

Do elementów specyficznej kultury narciarskiej i snowboardowej należą bez wątpienia uwielbienie dla szusowania po śniegu (najlepiej „na krechę”), kosztujące często średnią pensję menadżera w korpo najnowszy sprzęt i modna odzież, przerwy na lokalne specjały w gospodach na środku stoku czy wręcz bajkowe widoki górskich szczytów. Narciarstwo to również świetny sposób na popracowanie nad swoją kondycją, koordynacją ruchową, zrzucenie zbędnych kilogramów, psychiczny relaks i zawiązanie nowych znajomości. A skoro mowa o ostatnich dwóch kwestiach, to trzeba wspomnieć o zdobywających coraz większą popularność imprezach apres-ski, organizowanych przez każdy szanujący się zimowy kurort.

 

Samo pojęcie pochodzi z języka francuskiego i oznacza po prostu imprezę po całym dniu, spędzonym na nartach, gdy wyciągi są już wyłączane. W większości przypadków nie musisz jednak wtedy wracać najpierw do hotelu czy pensjonatu, zdejmować butów narciarskich, ani przebierać się w strój stricte wieczorowy. To zabawa organizowana tuż po zejściu wszystkich narciarzy ze stoku w barze lub na dyskotece na zewnątrz - po zapadnięciu zmroku, z rumieńcem na twarzy i gdy jeszcze czujemy przyspieszony puls po całodziennym zjazdowym wysiłku.

 

Rozrywka może przybierać różne formy – karaoke, gry w bilarda, kręgli czy kalamburów, balu maskowego, warsztatu kulinarnego lub nawet pokazu filmowego. Zwykle łączy je jedno – świetna zabawa, dynamiczna muzyka, tańczenie (także na barze), smaczne jedzenie i napoje wyskokowe. Gdy akurat konwencja muzyczna nie będzie nam odpowiadać, zawsze można ze swoją ekipą przenieść się gdzieś nieco na ubocze i wsłuchać się we własną ścieżkę dźwiękową dzięki mobilnemu głośnikowi, łączącego się z telefonem za pomocą technologii Bluetooth. Na rynku dostępnych jest wiele „śniegoodpornych” modeli, takich jak Fresh ’n Rebel Rockbox Bold S, któremu niestraszne będą deszcz lub przypadkowy upadek w zaspę śnieżną.

 

Najbardziej wytrwali imprezowicze spędzają na apres-ski prawie tyle samo czasu, co wcześniej na slalomach wśród śnieżnych czap. Muzyka, świeże powietrze, selfie, grzane piwo i wino, kolorowe drinki, wymienianie się wrażeniami z konkretnych tras, liczne konkursy, flirt przy dzikich pląsach na parkiecie pełnym śniegu… I jakoś od razu mniej tęskno do wiosny czy skrajnie upalnego lata w swoim mieście.

 

A gdzie w Europie wybrać się na narty, by cieszyć się potem szampańską zabawą na przyjęciu w stylu apres-ski? Szczególną renomą cieszą się pod tym względem Alpy, z położonym w strefie bezcłowej włoskim Livigno na czele. Innymi często polecanymi miejscami zimowej uciechy są austriackie kurorty Sankt Anton am Alberg, Sölden i Längenfeld, szwajcarskie miejscowości Sankt Moritz lub Verbier czy francuski ośrodek Val Thorens, będący najwyżej położoną stacją narciarską w Europie.

 

Drukuj
Publikacja: Sebastian Kubiak