3 sposoby z ciągłym odkładaniem spraw „na później”

Technologie i gry

Zwlekanie z wykonaniem rozmaitych zadań dotyczy w różnym stopniu każdego z nas. I bez względu na to czy chodzi o zmobilizowanie się do nauki, polepszenie efektywności w pracy, zabranie się do długo odkładanych porządków, nadrobienie wciąż przekładanych wizyt lekarskich, rzucenie palenia czy zmianę diety na zdrowszą, efekt zawsze jest ten sam – na dłuższą metę sporo tracimy przekładając wszystko na bliżej nieokreśloną przyszłość. Jak walczyć z tym problemem?

 

„Co masz zrobić dziś, zrób jutro”, „jutro też jest dzień” – wymówek, którymi codziennie tłumaczymy sobie odwlekanie różnych zajęć, jest mnóstwo. A problem jest na tyle powszechny, że otrzymał swoją fachową nazwę: prokrastynacja. Jej efekty dają o sobie szybko poznać: w pracy zostajemy po godzinach, uzyskujemy gorsze wyniki w nauce, miewamy kłopoty ze snem, jesteśmy sfrustrowani, krytyczni wobec siebie, wiecznie zmęczeni, choć niewiele robimy. Jak to zmienić?

 

Odetnij się od „przeszkadzaczy”

Aby skupić się na istotnych zadaniach, potrzebujemy odciąć się od „przeszkadzaczy”, które przy niskiej motywacji szybko odciągają nas od planowanych zajęć. Pierwszym takim dystraktorem jest telefon i media społecznościowe. Tracimy mnóstwo czasu na skrolowanie tablicy i przeglądanie postów, a do tego porównujemy się z innymi i szybko dopada nas zniechęcenie, gdy oglądamy czyjeś zdjęcia z niesamowitej podróży po Stanach Zjednoczonych, podczas gdy my siedzimy nad raportami i analizami, w domu czeka remont łazienki i ciągle przekładane badania okresowe. Jak się odciąć od przeszkadzaczy? Wyłączmy wszystkie urządzenia i ustalmy, że np. przez kolejną godzinę żadnego nie włączymy, a dopiero po wykonaniu danego zadania pozwolimy sobie na krótką chwilę przerwy. W pracy „przeszkadzaczami” są również wszelkie powiadomienia mailowe (najlepiej wyłączyć pocztę na czas wykonywania danej pracy), hałasy docierające z biura lub zza okna oraz gadatliwi współpracownicy. W takiej sytuacji skupić się pozwolą np. dobre słuchawki ANC z aktywnym systemem wygłuszania hałasów np. Fresh n Rebel Clam ANC. Nawet jeśli nie będziemy słuchać na nich muzyki – chociaż warto, zwłaszcza tę klasyczną, która pomaga w pracy! – to będą one skutecznie redukować wszelkie docierające do nas niechciane dźwięki.

 

Przygotuj drobiazgową listę – realizuj cel małymi krokami

Pewne zadania wymagają od nas nie tylko czasu i skupienia, ale również znacznego wysiłku i samozaparcia. Jeżeli za cel postawimy sobie np. znalezienie nowej pracy czy naukę języka obcego, to często nie wiemy jak się do tego odpowiednio zabrać – albo szybko tracimy zapał, gdy pojawią się pierwsze schody albo nie możemy się zmobilizować, aby wreszcie zacząć coś robić w danym kierunku. Jak to zmienić? Skutecznym sposobem może być rozbicie naszego celu na drobiazgową listę kroków, które pozwolą nam go zrealizować. Wykreślanie z długiej listy kolejnych pozycji jest naprawdę satysfakcjonujące, pomaga nam się dalej motywować, a poza tym ułatwia realizację celu, jasno wskazując na jakim etapie się aktualnie znajdujemy. Bo cel jakim jest „mówienie płynnie po francusku” wydaje się dużym wyzwaniem, któremu możemy nie sprostać, a kroki takie jak np. obejrzenie filmu francuskiego z napisami czy nauka kilku zdań po francusku tygodniowo brzmi lepiej i łatwiej je zrealizować. A każdy, nawet maleńki, krok przybliża nas do celu.

 

Ogłoś swoje plany i wyznacz czas ich realizacji

Czasem dobre chęci nie wystarczą. Na szczęście nic tak człowieka nie mobilizuje jak… deadline i inni ludzie. Najlepiej widać to na przykładzie studentów. Choć wielu z nich obiecuje sobie, że w końcu zacznie się uczyć systematycznie, gdy przychodzi do realizacji tego celu, kończy się zwykle tak samo – gorączkową nauką na ostatnią chwilę, czyli tuż przed egzaminem. Deadline, a więc termin ostatecznej realizacji danego zadania, motywuje nas do podjęcia ponadprzeciętnej aktywności w mocno ograniczonym czasie… co nawet często kończy się powodzeniem. Jak to wykorzystać? Jeżeli należymy do grona osób, które motywuje dopiero „bat nad głową” w postaci nieprzekraczalnego deadline’u (bo w przeciwnym wypadku zawalimy projekt w pracy, nie zaliczymy semestru na studiach itd.), to warto, aby podejmując się realizacji danego celu, określić jasno konkretny czas, na wykonanie poszczególnych zadań – ograniczenie czasowe niejednokrotnie zwiększa naszą efektywność. Jeżeli boimy się, że to wciąż mało, to warto podjąć publiczne zobowiązanie i powiedzieć głośno znajomym czy współpracownikom o podjęciu się realizacji celu w określonym czasie. Ich pytania odnośnie naszych postępów i przypomnienia mogą skutecznie pobudzić nas do działania.

 

Wieczne zwlekanie z wykonaniem różnych zadań może prowadzić do zwiększonego stresu, gorszych wyników w pracy, kłopotów zdrowotnych, a nawet obniżenia poczucia własnej wartości i większej krytyczności wobec siebie. Możemy mieć wrażenie, że jesteśmy zawaleni pracą, że nawet czterdziestoośmiogodzinna doba nie wystarczy, aby nadrobić zaległości, dopada nas zmęczenie, nie osiągamy sukcesów ani nie spełniamy marzeń, bo nie robimy nic w kierunku ich realizacji. A może być inaczej – warto rozpocząć walkę z prokrastynacją jeszcze dziś i skończyć z przekładaniem wszystkiego na bliżej nieokreślone „jutro”.

 

Drukuj
Publikacja: Sebastian Kubiak