Do mody powraca materiał popularny w latach 80. i 90. ubiegłego wieku, który jeszcze do niedawna kojarzył się ze szkolnymi parapetami czy klatkami schodowymi bloków z wielkiej płyty. Mowa o… lastryko, które ładnie wkomponowane w aranżację wnętrza, może stanowić jego wyjątkową, niebanalną dekorację. Gdzie warto je zastosować i z czym połączyć?

 

Projektanci wnętrz coraz śmielej stosują produkty wykonane z lastryko w swoich projektach. Co więcej, zyskują one uznanie w oczach inwestorów. Nowoczesne aranżacje z ich wykorzystaniem przykuwają oko, gdyż przełamują pewien schemat „bezpiecznego” wystroju. Wygląda na to, że udało się odczarować ten ciekawy materiał, który niegdyś nie cieszył się dobrą sławą. Dziś niezaprzeczalnie wraca do łask!

 

Jak powstaje lastryko?

Do betonu (nowoczesne odmiany lastryka powstają także z wykorzystaniem żywic polimerowych, ale ich cena jest znacznie wyższa) dodaje się wypełnienie z ozdobnego kruszywa, formuje w pożądany kształt, szlifuje i poleruje (czasem tylko się je przepłukuje, wówczas powierzchnia jest chropowata i antypoślizgowa – takie rozwiązanie sprawdza się przy wykonywanych posadzek na zewnątrz domu). Dekoracyjne lastryko o ziarnistym wzorze może być zabarwione na rozmaite kolory, choć wciąż królują dość stonowane połączenia kolorystyczne. Co więcej elementy zatopione w betonowej masie występują w różnych wielkościach – od subtelnych drobin po okazałe kawałki. W wielowymiarowości i różnorodności tkwi właśnie potencjał tego sztucznego kamienia. Terrazzo, jak jest obecnie modnie nazywane z języka włoskiego, może występować dla przykładu w postaci płytek podłogowych oraz tych na ścianie w łazience czy nad blatem w kuchni, parapetów... oraz rozlicznych dodatków i akcesoriów. Sprawdzą się one również jako ciekawa okładzina schodów. Dużą zaletą konglomeratu cementowo-marmurowego jest trwałość oraz odporność na działanie czynników atmosferycznych, uderzenia, ścieranie czy promieniowanie UV.

 

Ciekawa faktura – z czym ją zestawić?

Jeśli lastryko pojawia się w naszych domach w wersji XXL, postawmy na neutralne tło do wyeksponowania piękna takiej wyrazistej okładziny. Ściany można pomalować w odcieniach off-white, kawy z mlekiem czy w kolorze rozbielonej szarości. Dla własnej wygody, wybierzmy farbę, która jest przede wszystkim plamoodporna, dzięki czemu o kolejnym remoncie pomyślimy dopiero gdy aranżacja nam się znudzi. Mnóstwo inspirujących propozycji kolorystycznych znajdziemy dla przykładu w palecie barw MAGNAT Creative. – To farba hybrydowa, łącząca w sobie dwie właściwości: odporność na płynne zabrudzenia oraz tłuszcze – sprawdzi się więc nawet w najbardziej eksploatowanych pomieszczeniach. Zapewnia doskonałe krycie, jest wydajna, a w dodatku nie chlapie podczas malowania. Szeroki wachlarz kolorów pozwala z kolei dobrać idealny odcień do naszej osobowości – tłumaczy Anna Szymaszek, Specjalista ds. PR Produktowego w FFiL Śnieżka SA. Terrazzo jest ponadto często zestawianie z urokliwymi pastelami, np. zgaszonym różem czy miętą.

 

 

W przypadku gdy aglocement pojawia się tylko akcentowo w dodatkach, np. w formie: pięknej tacy, podkładek pod szklanki, blatu stolika kawowego, możemy odważyć się na mocniejszy background w zależności od stylistyki wystroju. Wyrafinowanym pomysłem jest chociażby wymalowanie w kolorze wina czy ciemnej zieleni, które idealnie wpisze się w klimaty glamour, zwłaszcza jeśli rozświetlimy taką aranżację akcesoriami w kolorze złota czy miedzi. Lastryko z większymi fragmentami kamieni kocha z kolei kontrasty, a więc bez problemu możemy je łączyć choćby z czernią. Takie zestawienie sprawdzi się przy stylistyce loftu. Z powodzeniem możemy go wówczas skomponować z betonowymi elementami.

 

Wszystko wskazuje na to, że trend na lastryko będzie przybierał na sile. Ten mozaikowy wzór pojawia się nie tylko w oryginale, lecz także jako imitacja, np. w przypadku tapet. Jeśli zależy nam zatem na nietuzinkowym wystroju wnętrz, warto postawić na terrazzo w mini lub maxi formacie. Z pewnością efekt końcowy przerośnie nasze najśmielsze oczekiwania. To sposób na wskroś oryginalne kompozycje aranżacyjne.

 

Publikacja: Sebastian Kubiak

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

­